
Na zachodzie Antarktydy dzieje się coś, czego naukowcy jeszcze niedawno nie spodziewali się zobaczyć zimą. Morze Bellingshausena, które o tej porze roku powinno być pokryte lodem morskim, pozostaje niemal całkowicie wolne od lodu. Brakuje go na powierzchni około 650 tys. km kw., czyli obszarze zbliżonym do powierzchni Francji.

