Historia Arkadiusza Milika, niestety, to materiał na film – ale niekoniecznie taki, który zakończy się pozytywnie. Tak przynajmniej wyglądają realia ostatnich lat w przypadku byłego reprezentanta Polski.
Napastnik, który nadal jest piłkarzem Juventusu, mimo ogromnego potencjału sportowego, częściej niż na boisku, pojawia się u klubowych lekarzy oraz w tzw. procesach rehabilitacyjnych. Z tego też względu, jakiekolwiek pozytywne akcenty związane z Milikiem, nawet jeśli są to tylko mecze towarzyskie, warto odnotowywać.
Arkadiusz Milik z golem dla Juventusu! Polak ponownie z uśmiechem na boisku
Jeszcze w kwietniu 2026 roku pisaliśmy na łamach WPROST o kolejnej kontuzji, której nabawił się polski napastnik. Władze klubu z Turynu miały tracić cierpliwość do zawodnika, który ciągle miał zdrowotne problemy, a jego powroty były krótkie i… historia ponownie wracała do punktu wyjścia. Już wtedy wyliczano, że odkąd Juventus wykupił Polaka z ligi francuskiej (Olympique Marsylia) w 2023 roku, Milik opuścił aż 720 dni – czyli 113 meczów legendarnego teamu ze stolicy Piemontu.
Polski napastnik jeszcze zresztą podkręcił ten licznik za sprawą swojej późniejszej nieobecności, praktycznie do końca sezonu 2025/26. Juventus wypadł za to na finiszu z miejsc gwarantujących grę w Lidze Mistrzów. Efekt? W Turynie z pewnością szukają nowych rozwiązań i oszczędności. Co paradoksalnie, może zagrać na korzyść Milika.
Na razie warto odnotować, że dokładnie 11 sierpnia 2026 roku polski napastnik Juve zdobył gola w towarzyskim meczu z Palermo. Jasne, nie jest to mecz oficjalny, ale niezależnie od sytuacji, od ostatniego trafienia Milika minęło dokładnie 813 dni.
Radość Polaka z pewnością cieszy, pytanie jednak, czy zdrowia wystarczy na to, żeby Milik realnie mógł powalczyć o miejsce w Juventusie na nowy sezon? Turyńczycy mogą zostawić polskiego zawodnika w swojej kadrze, choć ponownie – kluczowe będą kwestie zdrowotne i przydatność piłkarza do gry na obciążeniach innych niż typowo towarzyskie.
Milik ma 32 lata. Z pewnością nie jest to jeszcze wiek, w którym warto myśleć o końcu kariery, czy np. powrocie do Polski. Juventus z pewnością musi jednak dokładnie przeanalizować, czy faktycznie Polak zasługuje na miejsce w kadrze na sezon 2026/27.














