Arkadiusz Milik wreszcie się doczekał! Przełomowy moment polskiego napastnika – Serie A – Sport Wprost


Łatka, która przylgnęła do polskiego napastnika, jest niestety jednoznaczna. Arkadiusz Milik bardziej niż z rywalami na boisku, musi sobie radzić z kontuzjami. I to najczęściej poważnymi, które zabierają nie tylko tygodnie, ale też miesiące, a nawet lata – co pokazuje ten ostatni, najświeższy przykład.

Arkadiusz Milik wrócił do treningu w Juventusie. Powrót Polaka coraz bliżej?


Kolejny w karierze koszmar piłkarza zaczął się w trakcie meczu reprezentacji Polski – tuż przed Euro 2024. Milik wydawał się być jednym z tych, którzy pojadą na turniej do Niemiec. Niestety, czerwcowy mecz towarzyski z Ukrainą (3:1) napastnik zakończył przedwcześnie, schodząc z boiska z wyraźnym grymasem bólu na twarzy – w asyście sztabu medycznego polskiej kadry.


To był ostatni raz, kiedy w oficjalnym meczu na murawie pojawił się Milik. Na przełomie roku mający 31 lat piłkarz zbliżył się do powrotu, wracając do treningów w Juventusie. Co więcej, Polak zasiadł nawet na ławce rezerwowych. Grudniowe epizody zakończyły się jednak styczniową informacją o… kolejnej kontuzji Milika. Tym razem była to mniej poważna sprawa, ale uraz łydki wydłużył proces powrotu na boisko piłkarza.


Co teraz? Jak widać w mediach społecznościowych, pojawił się optymizm w sprawie Milika. Polak trenował w szeregach Juventusu, a to dobry prognostyk w kontekście najbliższej przyszłości. Turyński klub znajduje się w trudnym położeniu, walcząc o jak najwyższe miejsce w Serie A oraz utrzymanie w Lidze Mistrzów (porażka 2:5 w pierwszym meczu play-off z Galatasaray).


Czy Milik wesprze drużynę Starej Damy? Wydaje się, że jeśli nawet do tego faktycznie dojdzie, to należy się spodziewać głównie epizodów. O ile, rzecz jasna, zdrowie pozwoli.


Urodzony w Tychach napastnik w zimowym okienku transferowym łączony był nawet z powrotem do PKO BP Ekstraklasy. Zainteresowany usługami Milika ma być mocno Górnik Zabrze, czyli klub, z którego piłkarz wyfrunął do zagranicznej piłki. Dodatkowo w Górniku pracuje Łukasz Milik, brat byłego reprezentanta Polski, pełniąc funkcję dyrektora sportowego.


Wydaje się jednak, że napastnik przede wszystkim musi zacząć występować regularnie i to niezależnie od miejsca. Juventus raczej nie wiąże przyszłości z kontuzjogennym zawodnikiem, choć ten – kiedy miał zdrowie po swojej stronie – potrafił zachwycać w Serie A nie tylko w Turynie, ale też dużo wcześniej, w barwach SSC Napoli.


Milik grał tam wówczas (lata 2016-21) z innych z polskich piłkarzy, Piotrem Zielińskim. Kariera pomocnika potoczyła się jednak zupełnie inaczej. Obecnie Zieliński bryluje we Włoszech, ale w szeregach lidera Serie A – mediolańskiego Interu.

Udział