Armia przeoczyła system kaucyjny. MON chce zmian – wyłączenia kaucji z napojów dla wojska – Biznes Wprost


Jednostki wojskowe zamiast ćwiczyć i planować karnie zbierają butelki. Taką sytuację generał Leon Komornicki określił jednoznacznie: „Biurokracja ma destrukcyjną władzę nad potrzebami sił zbrojnych”. Jego zdaniem winna jest wojskowa administracja i biuro prawne MON, które przeoczyły sprawę na etapie legislacji w latach 2023-2024.


Armie Czech, Belgii, Francji, Hiszpanii i Włoch po prostu są wyłączone ze stosowania krajowych systemów kaucyjnych.


Wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda poinformował, że projekt zmian w systemie kaucyjnym już zakłada wyłączenie z niego napojów kupowanych bezpośrednio na użytek własny Wojska Polskiego oraz armii sojuszniczych. Ale utknął w konsultacjach i są małe szanse, by wszedł w życie jeszcze w 2026 roku.

Wojskowy system kaucyjny działa. Odciaga żołnierzy od obowiązków


Działający od października 2025 roku system kaucyjny zmusił Wojsko Polskie do samodzielnego organizowania zbiórki butelek i odzyskiwania kaucji. Problemem zajmują się dowódcy jednostek.


Podpułkownik Piotr Płuciennik z Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych (IWSZ) w rozmowie z dziennikiem „Rzeczpospolita” wyjaśnił, że wojsko zawiera umowy z operatorami systemu, którzy bezkosztowo dostarczają zaplecze logistyczne, platformy internetowe i skanery. Przykładowo, w jednej z jednostek utworzono 34 miejsca odbioru i 172 punkty zbiórki, a armia odzyskuje kaucję oraz środki za zbiórkę manualną.

5 mln zł do kosza? Trwa zbieranie butelek w jednostkach wojskowych


Armia kupuje codziennie ogromne ilości napojów w opakowaniach: wodę mineralną, napoje izotoniczne, soki. Żołnierze na poligonie dostają standardowo trzy litry napoju dziennie. W jednostce liczącej kilkaset osób codziennie trzeba zająć się setkami butelek objętych kaucją. Problem nasila się szczególnie przy operacjach polowych, gdy jednostka wyjeżdża na ćwiczenia poligonowe.


Za ewidencjonowanie pustych butelek po wodzie odpowiada szef kompanii – doświadczony podoficer, który w normalnych warunkach zajmuje się logistyką pododdziału, zarządzaniem sprzętem i zabezpieczeniem szkolenia bojowego. IWSZ oszacował, że gdyby armia nie zbierała i nie oddawała butelek, roczna strata z tytułu nieodzyskanej kaucji wyniosłaby około 5 mln zł.


Jak informuje „DGP”, MON dostrzegło problem dopiero po sygnałach z garnizonów i próbuje go rozwiązać przy okazji prac nad ustawą o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. Ale jednostki wojskowe wciąż muszą zbierać butelki. – Ktoś powinien za to ponieść odpowiedzialność – uważa generał Leon Komornicki, były zastępca szefa Sztabu Generalnego WP.

Udział
Exit mobile version