
Do ataku na wózek z rocznym dzieckiem doszło w czwartek 18 czerwca przed godziną 17 w okolicach kościoła pw. Rafała Kalinowskiego na osiedlu Kliny-Zacisze w Krakowie. – Nagle pojawiła się locha z młodymi, która ruszyła na wózek z dzieckiem. Wywróciła cały wózek – poinformował w rozmowie z portalem lovekrakow.pl świadek zdarzenia.
Krakowski magistrat poinformował w czwartek wieczorem, że w związku z wypadkiem na piątek rano zostało zwołane doraźne posiedzenie miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego, które poświęcone będzie zwiększonej aktywności dzików na terenie Klin.
W spotkaniu mają uczestniczyć przedstawiciele miasta, w tym sekretarz miasta, służby miejskie, lekarz weterynarii, przedstawiciele Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego oraz jednostki odpowiedzialne za działania związane z odławianiem zwierząt.
Dziki pojawiają się nawet w centrum Krakowa
Mieszkańcy osiedla Kliny-Zacisze przekazali, że dziki coraz częściej pojawiają się między blokami i domami. – Zawsze był problem, ale od kilkunastu dni doszło do zdecydowanego pogorszenia. Powoli mamy problem, aby się poruszać w obawie przed dzikami – powiedział rozmówca lovekrakow.pl.
„Gazeta Krakowska” zauważyła, że problem z obecnością dzików w Krakowie staje się coraz poważniejszy w różnych rejonach miasta. Zwierzęta docierają nawet do centrum Krakowa. Szacuje się, że w Krakowie może przebywać obecnie nawet około dwóch tysięcy dzików.
Kraków ma zająć się problemem dzików
Portal kr24.pl przekazał, że po incydencie na osiedlu Kliny-Zacisze władze Krakowa zdecydowały się podjąć działania, które rozwiążą problem. Zwierzęta mają zostać odłowione lub przepędzone przez firmę współpracującą z miastem.
Eksperci apelują, aby zachować ostrożność podczas spotkań z dzikimi zwierzętami. Szczególnie niebezpieczne mogą być sytuacje, w których trafiamy na lochy prowadzące młode. Gdy je zauważymy, należy zachować spokój i nie zbliżać się do zwierząt.









