-
Radosław Sikorski stwierdził, że państwa NATO powinny przygotować się na stanowczą odpowiedź w przypadku rosyjskiego ataku hybrydowego skutkującego ofiarami śmiertelnymi.
-
Minister zaznaczył, że brakuje uzgodnionej definicji momentu, w którym działania Rosji wymagałyby zdecydowanej reakcji Sojuszu, oraz przywołał przypadki naruszeń przestrzeni powietrznej Polski i Estonii.
-
Sikorski wezwał do ograniczenia działań rosyjskich dyplomatów i turystów w UE oraz zapowiedział zabiegi o zaproszenie Polski na przyszłoroczny szczyt G20.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w wywiadzie dla „Financial Times” mówił o atakach hybrydowych Rosji.
Zaznaczył, że Moskwa prowadzi coraz więcej operacji mających destabilizować europejskie społeczeństwa. Przyznał jednak, że sojusznicy musieliby wspólnie ocenić, jaka odpowiedź byłaby właściwa.
– Pytanie brzmi, co stanowi atak, atak transgraniczny. Dopóki chodzi o szkody materialne, to jedno, ale jeśli zaczną ginąć ludzie, będziemy musieli przeprowadzić kolejną bardzo poważną rozmowę w NATO – powiedział Sikorski.
Minister zaznaczył, że nie istnieje z góry uzgodniona definicja określająca, kiedy rosyjskie działania przekroczą granicę wymagającą zdecydowanej reakcji. Nie sprecyzował, jakie kroki powinien wówczas podjąć Sojusz.
Ataki hybrydowe Rosji. Sikorski apeluje o zamykanie rosyjskich konsulatów
Sikorski przypomniał, że Polska i Estonia wystąpiły o konsultacje na podstawie art. 4 traktatu północnoatlantyckiego po naruszeniach ich przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony i samoloty.
„FT” przypomniał, że art. 5 traktatu przewiduje zbiorową obronę w przypadku zbrojnego ataku na państwo członkowskie. Dotychczas uruchomiono go tylko raz, po zamachach terrorystycznych z 11 września 2001 r. w USA.
Według gazety europejskie służby wywiadowcze ostrzegają przed nasileniem rosyjskich operacji sabotażowych. Przedstawiciele pięciu agencji wywiadowczych przekazali „FT”, że rosyjscy agenci obierają za cele zamachów kierownictwo europejskich firm zbrojeniowych. Niemieckie służby ostrzegły natomiast, że rosyjskie działania wkraczają w nową, potencjalnie śmiercionośną fazę.
Sikorski zaapelował do europejskich sojuszników o zamykanie rosyjskich konsulatów, ograniczanie liczby dyplomatów z Rosji oraz ich swobody przemieszczania się. Zaproponował również, aby wszyscy Rosjanie wjeżdżający do UE musieli mieć paszporty biometryczne, co miałoby utrudnić agentom posługiwanie się fałszywymi tożsamościami.
Minister poparł także ograniczenie liczby wiz turystycznych wydawanych obywatelom Rosji. Jak zauważył w rozmowie z „FT”, w ubiegłym roku państwa UE wydały ich niemal 500 tys. W poniedziałek unijni ministrowie spraw zagranicznych mają omówić w Luksemburgu możliwe ograniczenia dotyczące rosyjskich dyplomatów i turystów.
Szczyt G20 w Manchestrze. „UE była lepsza z Wielką Brytanią”
W rozmowie przeprowadzonej podczas wizyty w Londynie Sikorski zapowiedział ponadto, że będzie zabiegał o zaproszenie Polski na przyszłoroczny szczyt G20 w Manchesterze. W zamian Warszawa miałaby poprzeć zacieśnienie stosunków Wielkiej Brytanii z Unią Europejską.
– Uważamy, że UE była lepsza z Wielką Brytanią i byłaby lepsza, gdyby nadal do niej należała – powiedział minister.
Sikorski dodał, że Polska oczekuje wzajemności w sprawie udziału w G20, ponieważ jej rozwój gospodarczy w ostatnich 30 latach zasługuje na uznanie.













