
-
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty potępił zachowania uznane za antyukraińskie i wymienił nazwiska kilku polityków, których z nimi kojarzy.
-
Podczas konferencji przywołano przykłady ataków na osoby pochodzące z Ukrainy zamieszkałe w Polsce, odniesiono się do konkretnych incydentów agresji.
-
W Bielsku-Białej dorosły mężczyzna słownie i fizycznie zaatakował młode Ukrainki w autobusie, za co usłyszał zarzuty i stracił pracę.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Podczas konferencji prasowej przed rozpoczęciem obrad Sejmu Włodzimierz Czarzasty odniósł się do ataków na osoby pochodzące z Ukrainy, które mieszkają w Polsce.
Marszałek Sejmu wymienił kilka incydentów, jakie miały miejsce w ostatnich miesiącach, w tym także aktów agresji względem młodych Ukraińców.
Czarzasty o „polowaniu na Ukraińca”. Wymienił nazwiska polityków
Czarzasty wymieniał, że „z ust polityków padają słowa: 'żadnego komponentu ukraińskiego w polskich szkołach, pełna polonizacja dzieci ukraińskich, obowiązkowe podpisanie lojalki antybanderowskiej przez każdego obywatela Ukrainy'”.
– Chcę, żeby w Sejmie te sprawy wybrzmiały w sposób jednoznaczny. Polowanie na Ukraińca trwa. Potępiam tu, w polskim Sejmie, zachowania antyukraińskie – podkreślił marszałek Sejmu.
– Ta nienawiść ma twarz Brauna, Nawrockiego, Mateckiego, Czarnka, Berkowicza, Kowalskiego, Mentzena i Bosaka – stwierdził Włodzimierz Czarzasty, wskazując nazwiska polityków PiS oraz Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej.
Jak podkreślił marszałek Sejmu, „wobec innych narodów trzeba być człowiekiem, a nie polityczną hieną”. – Najpierw jest złe słowo, potem pobicia, potem nóż i śmierć. Chcę, żeby to w Sejmie wybrzmiało – mówił.
Incydent w Bielsku-Białej. Mężczyzna słownie zaatakował młode Ukrainki
Jeden z incydentów, o którym wspomniał na konferencji Włodzimierz Czarzasty, miał miejsce na początku lipca w Bielsku-Białej. Do sieci trafiło nagranie, na którym dorosły mężczyzna w autobusie w wulgarny i agresywny sposób zwraca się do dziewczynek pochodzących z Ukrainy. W sprawie interweniował kierowca autobusu, który wyprosił mężczyznę z pojazdu.
Okazało się, że agresorem jest 54-latek, kierowca pracujący w tamtejszym MZK, który od dłuższego czasu przebywa na zwolnieniu chorobowym. Po incydencie bielska spółka zakończyła z nim współpracę.
We wtorek Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej przekazała, że mężczyzna usłyszał zarzuty znieważenia trzech Ukrainek, w tym dwóch jedenastolatek, a także naruszenia nietykalności cielesnej jednej z nich.
Słowny atak na dzieci z Ukrainy w Bielsku-Białej spotkał się z potępieniem polityków z obu stron sceny politycznej.

