
Awantura o flagi w Słubicach
Niemiecki „Tagesspiegel” za agencją dpa przypomina, że polskie flagi na moście między Słubicami a Frankfurtem nad Odrą powiewają od lipca 2025 roku. Umieścili je tam działacze Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza. – Chcemy pokazać, że nie zgadzamy się z masową migracją, a także z niemiecką polityką regermanizacji zachodnich ziem polskich – powiedział Bąkiewicz niemieckiej agencji prasowej dpa. Jak dodał, flagi zostały zdjęte decyzją polskiego zarządu dróg. Aktywiści postanowili zawiesić je ponownie.
„Prowokacja”
Jak czytamy w „Tagesspiegel”, władze Frankfurtu nad Odrą postrzegają te działania jako „prowokację”. Według ratusza działania na moście łączącym niemieckie i polskie miasta powinny być koordynowane przez obie strony. Sprawa była tematem rozmów między władzami Słubic i Frankfurtu nad Odrą już latem ubiegłego roku. Kwestia flag wywołuje też spór kompetencyjny w samych Niemczech. Miasto uważa, że nie może podjąć żadnych działań, bo most podlega landowemu zarządowi dróg Brandenburgii. Z kolei zarząd uważa, że odpowiada za most pod względem konstrukcyjnym. Gdy chodzi zaś o kwestię umieszczania flag, zarząd ma wpływ tylko na to, co dzieje się na niemieckiej stronie mostu.
Czym jest Ruch Obrony Granic?
W ubiegłym roku w polskich miastach blisko granicy z Niemcami zaczęli się pojawiać działacze Ruchu Obrony Granic. Powodem były doniesienia o domniemanym „przerzucaniu” przez niemieckie służby migrantów do Polski. ROG założył Robert Bąkiewicz. Jak czytamy na stronie internetowej ruchu, jego celem jest „obrona Polski przed masową migracją i zagrożeniami z nią związanymi”.
Przeczytaj też artykuł: „’Wojna hybrydowa’ Bąkiewicza. Sprawdziliśmy, jak wygląda w Zgorzelcu. 'Wariactwo'”.
Źródła: „Tagesspiegel”, Gazeta.pl











