Awantura o wyrok NSA. Poseł Konfederacji grzmi o „małżeństwie z kozą” – Wprost


Naczelny Sąd Administracyjny zdecydował o uchyleniu wcześniejszego wyroku WSA oraz decyzji odmawiającej wpisania do rejestru stanu cywilnego małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Jednocześnie sąd zobowiązał kierownika warszawskiego urzędu stanu cywilnego, aby przeniósł akt do polskiego rejestru. To orzeczenie, które dla par jednopłciowych może mieć przełomowe znaczenie. Decyzja wywołała natychmiastowe skrajne reakcje polityków, a na antenie Radia Zet emocje sięgnęły zenitu.


Poseł PiS Tobiasz Bocheński nie krył oburzenia, oceniając zarówno wcześniejsze orzeczenie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak i decyzję NSA jako „skandaliczne”. – Ten wyrok to jest dokonanie wykładni rozszerzającej. TSUE nie ma tego rodzaju uprawnień. Wyrok NSA również jest skandaliczny – mówił. Podkreślił również, że jego zdaniem takie działania stoją w sprzeczności z konstytucją. – Na gruncie polskiej konstytucji małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny – dodawał.. I zapowiedział, że w przypadku powrotu jego ugrupowania do władzy „nie będzie tego rodzaju praktyki administracyjnej”.

Poseł Konfederacji: „Małżeństwo z kozą też mamy dopuszczać?”


Z kolei europoseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba stanął w obronie orzeczenia. – Orzeczenia TSUE i NSA są bardzo ważne, bardzo dużo osób w Polsce i Unii Europejskiej na nie czekało – ocenił. Również europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek podkreślał znaczenie tej decyzji. – Ten wyrok nie jest o ideologii, nie jest o zabieraniu suwerenności, jakby chciała tego prawica. On jest o tym, że każdy w społeczeństwie może domagać się równego traktowania – mówił.


Wiele emocji wzbudziła wypowiedź posła Konfederacji Krzysztofa Mulawy. – Mi jest bardzo przykro, że znajdują się w Polsce sędziowie, którzy wypowiadają lojalność polskiemu państwu wbrew konstytucji (…) Tych sędziów, którzy tak zdecydowali, trzeba za te łańcuchy sędziowskie wyrzucić – stwierdził. Po fali krytyki doprecyzował, że „w skrócie nie powinni orzekać”. – Jeżeli w jakimś kraju w Europie, na Malcie, czy na Węgrzech, będzie dopuszczone gdzieś małżeństwo z kozą, to my też mamy dopuszczać? – zastanawiał się dalej polityk, czym znów wywołał w studiu oburzenie.


Słowa te spotkały się z ostrą reakcją Michała Szczerby, który określił je jako „skandaliczną wypowiedź”

Udział