Dyrektorka Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Krakowie Urszula Mroczek-Gula oskarżyła byłą już małopolską kuratorkę oświaty, Barbarę Nowak, o pomówienie i – jak podaje PAP – domagała się 200 tys. zł zadośćuczynienia. Proces ruszył w styczniu 2026 roku. Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w środę (23 września) uznał, że wypowiedzi Nowak mogły ją poniżyć i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywanego zawodu. W związku z tym wymierzył byłej kuratorce karę 6 tys. zł i nakazał zapłacić 10 tys. zadośćuczynienia Mroczek-Guli. Wyrok jest nieprawomocny.
Śmierć ucznia i oskarżenia z kuratorium
Sprawa sięga 14 października 2018 roku, kiedy w internacie jednej z krakowskich szkół zmarł uczeń pochodzący z Ukrainy – informowała Wyborcza.pl. Chłopca znalazł wychowawca, który natychmiast wezwał pomoc i przystąpił do reanimacji. Później zajęli się nim ratownicy pogotowia, ale pomimo starań, nie udało się uratować jego życia.
Niedługo później dyrektorka Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Krakowie dostała pismo od Rzecznika Dyscyplinarnego dla Nauczycieli. „Zawiadamiam, iż zarzucono pani popełnienie czynu polegającego na tym, że w okresie przed 14 października 2018 roku (…) dopuściła się pani zaniedbań, które mogły przyczynić się do śmiertelnego wypadku” – brzmiało zawiadomienie.
Dyrektorka zaprzeczała zarzutom, ale informacja powędrowała dalej. – Kuratorium rozesłało już informację, że mogę być winna, do prezydenta miasta, wiceprezydent, wydziału edukacji – opowiedziała Urszula Mroczek-Gula, cytowana przez Wyborczą. Dodatkowo nad dyrektorką zawisło widmo zwolnienia z pracy i zakazu wykonywania zawodu, czego domagali się pracownicy krakowskiego kuratorium.
Działania te – zdaniem dyrektorki – mogły być personalnym atakiem z uwagi na jej działalność. „W ubiegłym roku prowadziła projekt 'Stop hejtowi’, w który zaangażowało się 17 szkół. Były to spotkania w szkołach poświęcone mowie nienawiści. Przeciw takim inicjatywom stanowczo protestuje małopolska kurator oświaty” – pisała w 2019 roku Wyborcza.pl.
Warto zaznaczyć, że postępowanie dyscyplinarne było jedynym, jakie toczyło się wobec dyrektorki. Śledczy nie wszczęli postępowania karnego w związku ze śmiercią ucznia. Ostatecznie Mroczek-Gula została oczyszczona z wszelkich zarzutów dotyczących jej pracy – przypomniał Onet.
Nowak „nie przyznała się do nieprawidłowości”
Dziennikarze TVN24 w 2024 roku wyemitowali w programie „Czarno na Białym” reportaż „Proces”. Opowiadał on o nauczycielach, wobec których – w czasie – gdy kuratorium zarządzała Nowak – prowadzono postępowania dyscyplinarne zakończone później uniewinnieniem lub umorzeniem. Onet przypomniał, że tylko przez pierwsze dwa lata jej urzędowania (2016, 2017) połowa wszystkich postępowań tego rodzaju, jakie wszczęto w Polsce, dotyczyła Małopolski. O tym, jak przebiegały, decydowało kuratorium.
Obrońca dyrektorki, mecenas Wojciech Sawiński, zwracał uwagę w rozmowie z Onetem, że Nowak, zapytana przez dziennikarzy o postępowania dyscyplinarne, „nie przyznała się do nieprawidłowości w toku tych postępowań. Utrzymywała również, że zgłosiła sprawę do prokuratury. „W rzeczywistości jednak Barbara Nowak takiego zawiadomienia nie złożyła” – informował Onet.
– Pani Mroczek-Gula nigdy nie została uniewinniona, jeszcze raz mówię, to jest kłamstwo. Sprawa, o której ja w tej chwili mówię, zgłoszona do prokuratury, jest w konkretnej sytuacji, w sytuacji, w której ja uważam za zaniedbania, które w konsekwencji mogły doprowadzić do tego, że to dziecko popełniło samobójstwo, ponieważ było pozbawione opieki – twierdziła Nowak w TVN24.


