Różnica jest duża: bezrobocie w Polsce – obliczone w czerwcu przez unijny urząd statystyczny Eurostst – wynosi 3,1 proc. Ale wśród absolwentów to 7,8 proc. a ogólnie wśród osób młodych to ponad 12 proc. Na początku lata i tak spadło o 0,54 proc. bo około 136 tys. młodych znalazło pracę sezonową.
Młodzi absolwenci szkoł i uczelni potrzebują więcej czasu na znalezienie pierwszego etatu, ponieważ pracodawcy często oczekują od nich doświadczenia. Jest jeszcze jeden nieoczywisty powód.
Polska trzyma fason. Z pracą najgorzej jest w Finlandii
Eurostat publikuje stopę bezrobocia według Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL), opartą na ankietach i jednolitej metodologii stosowanej we wszystkich krajach UE i podaje, że w czerwcu w Polsce było 551 tys. osób bezrobotnych. GUS używa nieco innej metodologii i według niej w polskich Urzędach Pracy zarejestrowanych jest aż 901,5 tysięcy osób.
Średnie bezrobocie w krajach UE w czerwcu wyniosło 6 proc. To wynik dwa razy gorszy od polskiego. Pod względem stopy bezrobocia nasz kraj jest w ścisłej czołówce w Europie. Tylko w Bułgarii i na Cyprze wskaźnik jest jeszcze niższy (po 3 proc.). Największy problem z pracą jest w Finlandii — tam stopa bezrobocia wyniosła 10,5 proc. Granicę 10 proc. przekracza minimalnie jeszcze tylko Hiszpania.
Ale stopa bezrobocia wśród osób młodych do 25. roku życia w Unii Europejskiej wyniosła w czerwcu aż 15,5 proc.
Nie tylko AI trzęsie rynkiem pracy. Kara za brak informacji zwrotnych i mentoringu
Nie tylko sztuczna inteligencja jest często wymieniana jako jeden z głównych powodów, dla których młodzi ludzie mają trudności ze znalezieniem pierwszej pracy. Według nowej analizy ekonomistów z nowojorskiego oddziału Rezerwy Federalnej (Fed), drugim czynnikiem jest praca zdalna, która może odpowiadać nawet za 64 proc. wzrostu bezrobocia wśród młodych absolwentów.
Naukowcy odkryli, że wzrost bezrobocia wśród młodych absolwentów koncentruje się w zawodach, które można wykonywać zdalnie, takich jak niektóre stanowiska technologiczne, administracyjne czy biurowe. Niestety, szkolenie nowego pracownika wymaga czasu, regularnego feedbacku i możliwości obserwacji bardziej doświadczonych kolegów.
W biurze młodszy pracownik może zadać pytanie, obserwować proces pracy innych pracowników lub słuchać nieformalnych rad. To nie przypadek, że osoby pracujące blisko swoich kolegów otrzymują więcej informacji zwrotnych i mentoringu. W pracy zdalnej większość takiej komunikacji musi być wcześniej zaplanowana, dlatego firmy preferują zatrudnienie osoby z większym doświadczeniem, która potrzebuje mniej wsparcia i może pracować samodzielnie niemal od razu.
To tworzy błędne koło: młodzi ludzie potrzebują pierwszej szansy na zdobycie doświadczenia, ale firmy niechętnie ich zatrudniają właśnie dlatego, że jeszcze go nie mają.












