Białoruś zwolniła 250 więźniów. Wśród nich jest dziennikarka Biełsatu

Informację o zwolnieniu 250 osób przekazał John Coale, wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa. We wpisie opublikowanym na platformie X nazwał to „ważnym gestem humanitarnym” i dowodem pozytywnego nastawienia prezydenta do „bezpośredniej, twardej dyplomacji”. Podziękował też litewskim partnerom za ich rolę w całej operacji. Jak podała ambasada USA na Litwie, 235 osób wyszło na wolność na Białorusi, a 15 zostało wywiezionych z kraju.

USA luzują część sankcji wobec Mińska

Coale oświadczył również, że Stany Zjednoczone zniosą część sankcji wobec białoruskich instytucji i firm. Chodzi o Biełinwestbank, Bank Razwiccia, czyli Bank Rozwoju, a także Ministerstwo Finansów. Zniesione mają zostać również wszystkie sankcje wobec Białoruskiego Koncernu Potasowego i Biełaruśkalija. To element rozmów prowadzonych między stroną amerykańską a Mińskiem. Według białoruskiej opozycji Łukaszenka próbuje w ten sposób uzyskać nie tylko polityczne korzyści, ale także gospodarcze otwarcie na USA.

Zobacz wideo Polska otwiera granicę z Białorusią. Tusk przekazał datę

Wśród zwolnionych jest Andrejewa, nie ma Poczobuta

Portal Nasza Niwa podał, że wśród uwolnionych znalazła się dziennikarka TV Biełsat Kaciaryna Andrejewa. Na liście nie ma jednak Andrzeja Poczobuta, dziennikarza i działacza Związku Polaków na Białorusi, skazanego na osiem lat kolonii karnej. Wśród zwolnionych wymieniono też m.in. Mikitę Załataroua, skazanego w 2021 roku jako 16-latka na pięć lat kolonii poprawczej za udział w „masowych zamieszkach”, Siarhieja Mauszuka, skazanego na 6,5 roku więzienia za udział w protestach w Pińsku, oraz anarchistę Pawła Szpietnego, który usłyszał wyrok sześciu lat więzienia, a później kolejnych dwóch.

MSZ: To krok w dobrą stronę

Do sprawy odniósł się rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór. W rozmowie z PAP powiedział, że resort z zadowoleniem przyjmuje informację o uwolnieniu tak dużej grupy osób z białoruskich więzień i o tym, że niemal wszyscy pozostają w swojej ojczyźnie. – To krok w dobrą stronę. Doceniamy wysiłki podjęte przez stronę amerykańską i białoruską w trakcie prowadzonych rozmów – przekazał rzecznik.

Łatuszka oskarża Łukaszenkę

Ostrożniej sprawę ocenia białoruska opozycja. Paweł Łatuszka, wiceprzewodniczący Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego, podziękował stronie amerykańskiej za działania na rzecz uwolnienia więźniów politycznych, ale jednocześnie wezwał do dalszego wywierania presji. – Oczywiście walczymy nadal o uwolnienie wszystkich więźniów politycznych, wśród nich wybitnego przedstawiciela mniejszości polskiej na Białorusi Andrzeja Poczobuta – powiedział PAP. Łatuszka ocenił też, że Łukaszenka „na oczach całego świata handluje ludźmi jak towarem”, uzyskując w zamian zniesienie części sankcji. Jego zdaniem USA nadal mają narzędzia, by wymusić na Mińsku uwolnienie wszystkich więźniów politycznych.

Na Białorusi wciąż ponad tysiąc więźniów politycznych

Czwartkowa grupa jest kolejną, która wyszła na wolność w ostatnich miesiącach. 5 marca Łukaszenka podpisał dekret o ułaskawieniu 18 osób, w tym 15 więźniów politycznych. 19 lutego zwolniono z kolei jednego z najbardziej znanych białoruskich opozycjonistów, Mikołę Statkiewicza. Przy udziale amerykańskich dyplomatów w zeszłym roku uwolniono kilka kolejnych grup więźniów politycznych. W grudniu było to 123 osoby, w tym Aleś Bialacki, Wiktar Babaryka i Maryja Kalesnikawa. We wrześniu zwolniono 51 osób, a w czerwcu 14. Według centrum praw człowieka Wiasna na Białorusi nadal przetrzymywanych jest 1134 więźniów politycznych. Sam Łatuszka zaznaczył jednak, że rzeczywista liczba może być trudna do ustalenia, bo procesy są zamknięte, a informacje o wyrokach często docierają z dużym opóźnieniem.

– Arabowie dotychczas nie postrzegali Ukrainy jako gracza, który może coś wnieść. Teraz widzimy zmianę – mówi Serhij Danyłow – zastępca dyrektora kijowskiego Centrum Badań Bliskowschodnich w rozmowie z Wyborcza.pl

„Nie ma więźniów politycznych”

W oficjalnym białoruskim komunikacie po spotkaniu z Amerykanami krótko wspomniano, że Łukaszenka zwrócił uwagę na wojnę USA z Iranem. Jak powiedział, „walczycie z naszymi przyjaciółmi i jestem gotowy otwarcie mówić na ten temat”. Dalej w komunikacie przekazano, że Łukaszenka odniósł się do zwolnienia więźniów. – Nie możemy pominąć kwestii, którą uważnie śledzi Chris [Smith, jeden z amerykańskich negocjatorów]. Chodzi o tak zwanych więźniów politycznych. Chociaż ciągle powtarzam, że nie mamy w kodeksie karnym żadnych artykułów dotyczących przestępstw politycznych i nie mamy więźniów politycznych. Są tylko osoby łamiące prawo – stwierdził. – Myślę, że w zasadzie doszliśmy do pewnego porozumienia. Strona białoruska jest gotowa przestrzegać naszych ustaleń z wami – zwracał się do Amerykanów Łukaszenka.

Czytaj także: Trump zaskoczył żartem na spotkaniu z premierką Japonii. Tak odpowiedział na pytanie o Iran

Redagowała Kamila Cieślik

Udział