Biały Dom o porozumieniu z Iranem: Tekst uzgodniony, szanse na sukces 80-85 proc.

Urzędnik administracji USA, wypowiadający się anonimowo podczas briefingu telefonicznego, zaznaczył, że strony „nie są jeszcze na mecie”, ale są bardzo blisko podpisania dokumentu. Rano oceniał szanse na porozumienie na 75 proc., a później podniósł tę ocenę do 80-85 proc.

Cztery filary porozumienia z Iranem

Według przedstawiciela Białego Domu wstępne 60-dniowe porozumienie ma opierać się na czterech filarach. Pierwszym jest otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie blokady. Drugim – demontaż irańskiego programu jądrowego wraz z przekazaniem stronie amerykańskiej wzbogaconego materiału, który ma zostać „zniszczony na miejscu, a następnie wywieziony z kraju”.

Zobacz wideo Iran wciąż ma „miasta pocisków”, Trump nie naruszył mocno jego arsenału

Trzecim filarem ma być długoterminowy pokój regionalny, a czwartym – system inspekcji, który pozwoli weryfikować zobowiązania Iranu.

W zamian Teheran ma uzyskać stopniowe złagodzenie sankcji i reintegrację z gospodarką światową. Przedstawiciel administracji USA zaprzeczył jednak, by Iran miał otrzymać konkretne kwoty pieniędzy w momencie podpisania memorandum.

– Irańczycy nie dostają niczego w momencie podpisania MOU (memorandum of understanding – red.) ani w trakcie samych negocjacji. Otrzymują korzyści ekonomiczne za wykonanie swoich zobowiązań – powiedział.

USA: korzyści dopiero po wykonaniu zobowiązań

Przedstawiciel Białego Domu podkreślił, że administracja Trumpa nie opiera porozumienia na zaufaniu do Iranu, lecz na mechanizmie warunkowości. – Nie ufam, że dotrzymają umowy. Ufam natomiast, że skonstruowaliśmy ją w taki sposób, że nie dostaną swoich korzyści, dopóki my nie otrzymamy naszych – stwierdził.

Iran ma zobowiązać się bezterminowo do niepozyskiwania broni jądrowej. Urzędnik określił to jako „istotne ustępstwo”, na którym Donaldowi Trumpowi szczególnie zależało. Po podpisaniu memorandum mają rozpocząć się 60-dniowe negocjacje techniczne dotyczące szczegółów demontażu programu nuklearnego i wywozu materiału rozszczepialnego.

Nie podano jeszcze daty ani miejsca podpisania porozumienia. Według amerykańskiej administracji rozważana jest m.in. Europa jako „miejsce pośrednie” między USA a Iranem.

Iran: umowa nigdy nie była bliżej

Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi napisał na platformie X, że wstępne porozumienie między Iranem a USA „nigdy nie było tak bliskie”. Zaapelował też do mediów, by nie spekulowały na temat treści dokumentu.

„Wszystkie szczegóły zostaną podane do wiadomości publicznej w odpowiednim czasie” – napisał Aragczi.

Irański minister użył określenia „porozumienie z Islamabadu”, odnosząc się do stolicy Pakistanu. To właśnie tam na początku kwietnia odbyły się pierwsze i jedyne bezpośrednie negocjacje między wysokimi rangą przedstawicielami USA i Iranu. Pakistan nadal pośredniczył w negocjacjach.

Do sprawy odniósł się także premier Pakistanu Shehbaz Sharif. „Potwierdzamy, że osiągnięto ostateczny, uzgodniony tekst porozumienia pokojowego i Pakistan blisko współpracuje z obiema stronami nad ukończeniem kolejnych kroków” – napisał na platformie X. Sharif ostrzegł jednocześnie przed „kampanią dezinformacyjną prowadzoną przez tych, którzy chcą sabotować umowę pokojową”.

Trump udostępnił wpis irańskiego ministra

Donald Trump udostępnił wpis Aragcziego w swoich mediach społecznościowych. Wcześniej prezydent USA ogłosił, że osiągnął „znakomite” porozumienie w sprawie wojny z Iranem, które ma zostać wkrótce podpisane.

Według Trumpa na treść wstępnej umowy zgodził się przywódca Iranu Modżtaba Chamenei. Władze irańskie oficjalnie tego jednak nie potwierdziły. Przedstawiciel administracji USA przekonywał w piątek, że Chamenei jest „zadowolony z tego, gdzie jesteśmy w negocjacjach”, a w irańskim kierownictwie cywilnym i wojskowym ma panować szeroki konsensus, że porozumienie jest akceptowalne.

Izrael, Hezbollah i wojna z Iranem

Pytany o stanowisko Izraela przedstawiciel Białego Domu potwierdził, że Trump rozmawiał w czwartek z premierem Benjaminem Netanjahu. Według amerykańskiego urzędnika obawy Izraela dotyczą „błędnie relacjonowanych szczegółów”, a nie faktycznych zapisów porozumienia.

– Kiedy zobaczą pełne warunki porozumienia i zrozumieją, że Irańczycy muszą wykonać swoje zobowiązania, zanim my dostarczymy jakiekolwiek korzyści, poczują z nim komfort – powiedział przedstawiciel administracji USA.

Według medialnych przecieków porozumienie może zakładać m.in. przedłużenie rozejmu, który objąłby także walki Izraela z proirańskim Hezbollahem w Libanie. W wersjach przytaczanych przez media irańskie i zachodnie są jednak rozbieżności.

W wojnie USA i Izraela z Iranem, rozpoczętej 28 lutego, od 8 kwietnia formalnie trwa chwiejny rozejm. Mimo negocjacji w sprawie zakończenia konfliktu w ostatnich tygodniach dochodziło do wzajemnych ostrzałów, które nasiliły się w ostatnich dniach.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział