
W skrócie
-
Luwr podnosi ceny biletów dla turystów spoza UE po spektakularnej kradzieży biżuterii.
-
Muzeum wykorzysta dodatkowe środki na poprawę bezpieczeństwa i ochrony wystaw.
-
Władzom udało się zatrzymać cztery osoby podejrzane o udział w rabunku, lecz kosztownych klejnotów wciąż nie odzyskano.
Przedstawiciele słynnego paryskiego muzeum ogłosili w czwartek, że podniosą ceny biletów dla większości turystów spoza UE.
Droższe bilety do Luwru. Decyzja wymuszona kradzieżą
Według władz Luwru 45-procentowa podwyżka cen przełoży się na wzrost rocznych przychodów o 20 milionów euro. Celem jest uzyskanie środków na wzmocnienie infrastruktury bezpieczeństwa. Reporterzy agencji AFP podkreślili natomiast, że władze chcą „ratować najsłynniejsze muzeum”, które od czasu październikowej kradzieży jest uznawane za zaniedbane pod kątem utrzymania wystaw.
Nowy cennik zacznie obowiązywać od 14 stycznia 2026 roku – poinformowały związki zawodowe pracowników muzeum po zatwierdzeniu uchwały z posiedzenia zarządu.
Raport opublikowany przez Luwr wykazał, że w 2024 roku odwiedziło go 8,7 miliona osób, z czego 69 procent stanowili cudzoziemcy. Najliczniejszą grupą byli Amerykanie.
Napad na Luwr. Skradziono klejnoty warte dziesiątki milionów euro
19 października doszło do napadu na Luwr, który francuskie media nazwały „skokiem stulecia„. W ciągu siedmiu minut czteroosobowa grupa zdołała skraść klejnoty królewskie, których wartość oszacowano na 88 milionów euro (około 372 mln zł). Sprawcy uciekli na skuterach.
Audyty przeprowadzone w ramach oficjalnego śledztwa ujawniły, że w muzeum brakowało sprzętu do ochrony budynku, a sam zarząd Luwru był ostrzegany przed zagrożeniem wynikającym z niewystarczających środków bezpieczeństwa.
Cztery osoby zatrzymane w sprawie kradzieży biżuterii
W piątek agencja AFP podała, że francuska policja postawiła zarzuty czwartemu z zatrzymanych domniemanych członków grupy napadowej. Mężczyzna został zatrzymany we wtorek w rejonie paryskim.
„Oprócz niego we wtorek aresztowano jeszcze trzy osoby, na wyspie Ile-de-France i w innych częściach Francji. Mówi się, że są członkami jego gangu. Obecnie w areszcie policji przebywają więc cztery osoby: dwóch mężczyzn w wieku 38 i 39 lat oraz dwie kobiety w wieku 31 i 40 lat, wszyscy z 'regionu Paryża'” – podał „Le Parisien”.
Źródła: AFP, France24, „Le Parisien”











