-
Na międzynarodowym lotnisku Króla Chalida w Rijadzie doszło do ataku rakietowego, w wyniku którego kilkadziesiąt osób zostało rannych, a ruch lotniczy został wstrzymany i pasażerowie ewakuowani.
-
Część lotów do Rijadu została odwołana lub przekierowana przez linie lotnicze, a podróżnym oraz obywatelom kilku państw zalecono unikanie lotniska.
-
Wzrost liczby ataków na lotnisko nastąpił po rozpoczęciu ofensywy sił rządowych Jemenu, a rebelianci Huti wcześniej przyznali się do przeprowadzania uderzeń na ten obiekt.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do ataku miało dojść około godziny 15 czasu lokalnego. Informator AFP podkreślił, że celem uderzenia był obiekt cywilny. – Huti atakują cele cywilne. Lotnisko w Rijadzie jest celem cywilnym – powiedział rozmówca agencji, który został poinformowany o zdarzeniu.
Według źródła AFP większość rannych stanowili obywatele Arabii Saudyjskiej. Co najmniej pięciu Saudyjczyków wymagało intensywnej opieki medycznej. Część poszkodowanych przetransportowano z terenu lotniska do szpitala drogą powietrzną.
Świadkowie relacjonowali, że w saudyjskiej stolicy było słychać co najmniej dwie silne eksplozje. W kierunku międzynarodowego lotniska Króla Chalida skierowano kilkanaście karetek pogotowia. Jeden z urzędników przekazał AFP, że po wybuchach ruch lotniczy został wstrzymany.
Loty do Rijadu odwołane. Linie lotnicze ostrzegają pasażerów
Zakłócenia objęły połączenia lotnicze ze stolicą Arabii Saudyjskiej. Jak podał Reuters, dane serwisu Flightradar24 wskazywały, że samoloty, lecące do Rijadu, były przekierowywane do innych portów lub ich loty odwoływano.
Część połączeń anulowały linie Etihad Airways i Qatar Airways. W niektórych przypadkach ograniczenia miały obowiązywać aż do poniedziałku. Władze lotniska zaapelowały do podróżnych, aby przed przyjazdem sprawdzali aktualny status swoich lotów.
Do zachowania ostrożności wezwali również zagraniczni dyplomaci. W sobotę ambasady Niemiec, Kanady i Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej zaleciły swoim obywatelom, by nie korzystali z lotniska w Rijadzie. Dzień wcześniej podobne stanowisko zajęła Francja, rekomendując unikanie lotów do saudyjskiej stolicy, jeśli nie są one bezwzględnie konieczne.
Sobotni incydent jest kolejnym atakiem na ten obiekt w ciągu kilku dni. Lotnisko w Rijadzie było już dwukrotnie celem uderzeń w tym tygodniu. W poprzednich atakach zginęły cztery osoby, w tym saudyjski pilot i obywatel Sudanu. Jeden z samolotów został poważnie uszkodzony.
Bliski Wschód. Huti nasilają ataki po rozpoczęciu ofensywy sił rządowych Jemenu
Do wcześniejszych uderzeń na lotnisko przyznali się jemeńscy rebelianci Huti. Po sobotnim ataku ugrupowanie nie wydało jednak bezpośrednio po zdarzeniu oświadczenia, w którym potwierdziłoby odpowiedzialność za najnowszy incydent.
Nasilenie ataków nastąpiło po rozpoczęciu na początku października ofensywy sił rządu Jemenu, wspieranych przez koalicję pod przywództwem Arabii Saudyjskiej. Operacja ma doprowadzić do odzyskania terenów zajętych przez rebeliantów wzdłuż Morza Czerwonego, w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab. To ważny międzynarodowy szlak żeglugowy łączący Morze Czerwone z Zatoką Adeńską.
Jak przypomniał Reuters, Huti ogłosili saudyjską przestrzeń powietrzną strefą działań wojennych i ostrzegli linie lotnicze przed korzystaniem z niej. W ostatnich dniach atakowane były również saudyjskie obiekty wojskowe oraz infrastruktura naftowa.
Do sytuacji odniósł się także prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Zapytany w piątek o ataki na lotnisko w Rijadzie, oświadczył, że jest z nich niezadowolony. Jak dotąd nie ogłoszono jednak bezpośredniego wsparcia militarnego USA w odpowiedzi na te uderzenia.
Źródła: AFP, Reuters, Associated Press
-
Seria ostrzeżeń z ambasad USA dla obywateli. „Ryzyko gwałtownej eskalacji”
-
Huti ostrzegają linie lotnicze, chodzi o jeden kraj. „Nie jest bezpiecznie”












