
W skrócie
-
Izrael i Hezbollah osiągnęły porozumienie o zawieszeniu broni, które ma obowiązywać od godz. 16 czasu lokalnego.
-
W wyniku walk w Libanie odwołano planowane negocjacje amerykańsko-irańskie w Szwajcarii, a ponowne otwarcie cieśniny Ormuz pozostaje niepewne.
-
Premier Izraela zapowiedział kontynuowanie obecności wojskowej w Libanie, a eskalacja konfliktu grozi utrudnieniem negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
W związku z walkami Izraela i Hezbollahu w Libanie odwołane zostały zaplanowane na piątek w Szwajcarii negocjacje amerykańsko-irańskie. Co za tym idzie, pod znakiem zapytania stanęła kwestia ponownego otwarcia cieśniny Ormuz dla światowej żeglugi.
Bliski Wschód. Zawieszenie broni między Izraelem a Hezbollahem
Reuters, powołując się na wysokiego rangą amerykańskiego urzędnika, przekazał, że Izrael i Hezbollah zawarły porozumienie, które weszło w życie w piątek o godz. 16 (godz. 15 w Polsce – red.).
– Hezbollah i Izrael zgodziły się na wstrzymanie działań wojennych w ramach porozumienia, w którym pośredniczyły Katar, USA i Iran – powiedział agencji AFP dyplomata chcący zachować anonimowość.
Trudno jednak przewidzieć, na ile stabilne będzie zawieszenie broni. Agencja AFP przypomina, że premier Izraela Binjamin Netanjahu zaledwie kilka godzin wcześniej powiedział, iż izraelska armia pozostanie w Libanie „tak długo, jak będzie to konieczne”. Zapowiedział też, że wspierany przez Iran Hezbollah zapłaci „wysoką cenę” za swoje ataki.
Nie ogłoszono jeszcze nowego terminu spotkania z udziałem amerykańskiej i irańskiej delegacji.
Jeden z czołowych bojowników przekazał, że strona irańska poinformowała Hezbollah o tym, jak ważne jest kompleksowe zawieszenie broni dla kontynuowania rozmów z Amerykanami.
Walki w Libanie. „USA poznoszą odpowiedzialność”
Rzecznik irańskiej dyplomacji nie skomentował tych rozmów, ale stwierdził, że to „Stany Zjednoczone ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność za izraelskie ataki na Liban„. Podkreślił też, że „Teheran podejmie wszelkie niezbędne środki w celu ochrony swoich interesów”.
Reuters podkreśla, że „eskalacja konfliktu w Libanie, w wyniku której 18 osób zginęło w nalotach, a czterech izraelskich żołnierzy zostało zabitych przez bojowników Hezbollahu, może mieć poważny wpływ na negocjacje” między Waszyngtonem a Teheranem.
„Izraelskie wojsko poinformowało w piątek, że uderzyło w ponad 80 celów Hezbollahu w Libanie i zabiło dziesiątki członków grupy wspieranej przez Iran” – podała z kolei AFP.
Zakończenie walk w tym regionie jest bowiem jednym z warunków zawarcia szerszego porozumienia.












