BMW zjeżdżało z mostu i spadło z 8 metrów. Wylądowało na zaparkowanym aucie

Do zdarzenia doszło w czwartkową noc (19 lutego) na zjeździe z mostu Poniatowskiego – przekazał Miejski Reporter. Jadący w kierunku Ronda Waszyngtona kierowca BMW w pewnym momencie stracił panowanie nad samochodem i uderzył w słupki oraz słup trakcyjny tramwajów. Był to jednak dopiero początek.

BMW spadło z ośmiometrowego nasypu

Auto spadło z ośmiometrowego nasypu na ulicę Jakubowską. W wyniku tego uderzony został poprawnie zaparkowany citroen. Jak zwrócili uwagę dziennikarze, zdarzenie wyglądało poważnie, ale pomimo tego nikt nie został poszkodowany. „Cudem auto nie uderzyło w żadne drzewo, które znajdowały się na skarpie” – napisał Miejski Reporter. Kierujący po wszystkim sporządzili oświadczenie dotyczące okoliczności zdarzenia.


Zobacz wideo

13-latek uciekał audi przed ostrowieckimi policjantami

Czy po kolizji należy wzywać policję?

Kolizja jest zdarzeniem, podczas którego nikt nie odniósł obrażeń ciała i powstały jedynie ewentualne straty materialne. Rozwiązaniem jest wówczas oświadczenie, które pozwala uzyskać pieniądze z odszkodowania OC, AC. Jeżeli jednak kierowcy nie są zgodni, w jaki sposób doszło do kolizji, można zadzwonić na policję.

„Pamiętajmy, że przyjazd patrolu oznacza wskazanie sprawcy, który za popełnione wykroczenie zostanie ukarany mandatem karnym w kwocie między 1020, a 5 tysięcy złotych. Dodatkowo dochodzą punkty karne – minimum 10” – napisała Komenda Powiatowa Policji w Zduńskiej Woli. Jeśli jednak doszło do wypadku, w którym ucierpiała co najmniej jedna osoba, trzeba niezwłocznie wezwać funkcjonariuszy.

Więcej informacji na temat wypadków znajduje się w artykule: „Karambol na S3. Są ciężko ranni, trwa akcja ratunkowa”.

Udział