
-
Po żniwach świeżo skoszone pola szybko wypełniają się licznymi gatunkami ptaków, żerującymi na odsłoniętym pokarmie.
-
Ptaki wykorzystują żniwa do uzupełnienia deficytu energetycznego, który powstał podczas wiosennego sezonu lęgowego.
-
Zachęca się rolników, by po żniwach przez kilka dni nie ingerowali w ścierniska, umożliwiając ptakom zdobycie pożywienia i wspierając ekosystem.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że życie ptaków nie jest jednostajne. I to wszystkich ptaków, niezależnie od tego, czym się żywią. Wiosną rozpoczynają okres lęgowy, a rozmnażanie, wysiadywanie jaj i karmienie młodych jest ogromnym wysiłkiem energetycznym. – To rodzaj kredytu, który ptaki muszą zaciągnąć i to mocno obciążającego kredytu – zauważa zoolog prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. – Teraz przychodzi czas jego spłaty.
Okres żniw jest dość krótki, jednak szalenie ważny dla wielu polskich ptaków, które korzystają z niego, by spłacić zaciągnięty dług energetyczny. Świeże ścierniska natychmiast zaroiły się od kruków, bocianów, żurawi, a nawet mniejszych ptaków, jak czajki czy łuszczaki. Ptaki muszą się pojawić natychmiast po przejeździe kombajnów, aby jak najszybciej skorzystać z odsłoniętego pokarmu.
Żniwa w Polsce odsłaniają bogactwo pokarmu dla ptaków. Pola są jak szwedzki stół
To najczęściej bogactwo owadów, pająków, dżdżownic, ślimaków, a także drobnych kręgowców, jak gryzonie czy krety. – Nie tylko jednak, bowiem ścierniska i pola po żniwach obfitują zarówno w białko zwierzęce, jak i roślinne. Jest sporo nasion, z których korzystają choćby łuszczaki – mówi prof. Piotr Tryjanowski.
Ptaki w okresie lęgowym chwytają sporo owadów, bo właśnie one są podstawą wyżywienia piskląt. Teraz jednak dorosłe osobniki, a także wyprowadzone z gniazd tegoroczne pisklęta, żerują na stole, który można określić jako szwedzki.
– To jest dobre określenie, gdyż nie tylko jest tu łatwo dostępny pokarm, który można zjeść bez dużego wysiłku, ale na dodatek jest wybór – potwierdza poznański zoolog.
– To bardzo ważne w świecie ptaków, bo wybór nie zawsze się zdarza. Dostęp też jest łatwy, gdyż wiele pokarmu w łanach wysokiego zboża było dotąd poza zasięgiem ptaków – wyjaśnia prof. Piotr Tryjanowski.

Pola zaroiły się od ptaków. Bociany, kruki, pustułki
Ścięcie zbóż sprawia, że pokarm zostanie odsłonięty, a maszyny rolnicze dodatkowo płoszą zdobycz. Dlatego mnóstwo ptaków – od małych szczygłów i wróbli aż po duże bociany i kruki – ma teraz szansę szybko i sprawnie spłacić kredyt energetyczny zaciągnięty wiosną i pozbyć się deficytów.
Jest to o tyle ważne, że wiele z nich odleci niebawem do Afryki. U bocianów białych to w zasadzie za chwilę – został tylko miesiąc, gdyż w połowie sierpnia zaczynają się sejmiki przed odlotem. Taka podróż do Afryki wymaga energii, zatem kredyt z wiosny bezwzględnie musi zostać uregulowany.
Kluczowy okres dla polskich ptaków. Przyrodnicy namawiają rolników
Podobnie rzecz się ma w wypadku ptaków, które w Polsce zimują. One też potrzebują energii na zimowe miesiące. Stąd tyle kruków teraz na polach, stąd tyle pustułek, kań, myszołowów i błotniaków unosi się nad ścierniskami, gdyż łatwo im dostrzec gryzonia. Dlatego tak wiele żeruje też szczygłów, dzwońców, makolągw, mazurków i innych.
Wszystkie te ptaki dostaną niebawem jeszcze jedną szansę, jaką będzie orka pożniwna. Opustoszałe ścierniska zostaną zaorane przed kolejnym siewem i wówczas pługi wydobędą z ziemi drobne zwierzęta. To będzie drugie podanie do szwedzkiego stołu.

Przespanie okresu żniw dla ptaka może mieć poważne konsekwencje, stąd tak ważny jest rytm prac rolniczych, do którego ptaki się dostosowują. Mogą zgromadzić zapasy tłuszczu, szybciej przejść pierzenie i przygotować się do jesieni.
Z tego powodu wielu przyrodników namawia rolników, by po ścięciu zboża pozostawili ścierniska na kilka dni bez jakiejkolwiek ingerencji. To pozwoli najeść się ptakom i zwiększy bioróżnorodność ekosystemu zależnego dzisiaj od rolnictwa i prac rolniczych.












