
W Polsce pracuje ponad 15 miln osób, ale z myślą o emeryturze oszczędza w najlepszym wypadku połowa. Usprawiedliwionych okolicznościami jest jeszcze mniej. Z najnowszego badania „Financial Wellness Index” dla Finax wynika, że co czwarty Polak po prostu nie ma z czego odkładać na emeryturę. A reszta?
Tych co mają z czego odkładać powstrzymują dwa główne przekonania: obawa o utratę pieniędzy (17 proc.) oraz brak zaufania do systemu emerytalnego (17 proc.) – spadek do po decyzji rządu z 2014 roku.
Emerytalna przyszłość wielu wciaż nie interesuje
– W Polsce wciąż dominuje przekonanie, że odkładanie wymaga dużych kwot, tymczasem w długim terminie kluczowa jest systematyczność. Nawet 50–200 zł miesięcznie inwestowane przez kilkadziesiąt lat może stworzyć realny kapitał na przyszłość, a w perspektywie dekad w praktyce dodatkową emeryturę – przekonuje Przemysław Barankiewicz, szef Finax na Polskę.
Okazuje się, że Polacy już rzadziej zasłaniają się brakiem wiedzy dotyczącej finansów – wspomiało o tym zaledwie 15 proc. pytanych. 13 proc. badanych przyznało, że oszczędzają w inny sposób, np. w gotówce czy nieruchomościach. Niestety 7 proc. Polaków przyznało otwarcie, że odkładanie w ramach IKE, IKZE, czy PPE albo PPK nie jest obecnie ich priorytetem.
Sprawa OFE wiecznie żywa
Nie ma przypadku w tym, że osoby w wieku 45–54 lat mają najwięcej obaw o utratę pieniędzy długoterminowo odkładanych z myślą o emeryturze oraz otwarcie deklarują brak zaufania do polskiego systemu emerytalnego – a do takich lęków przyznało się po 23 proc. ankietowanych z tej grupy wiekowej.
Pokutuje drastyczna reforma systemu emerytalnego z lat 90. (ile sobie odłożysz, tyle będziesz miał), oraz decyzja z 2014 roku o przeniesieniu części pieniędzy z Otwartych Funduszy Emerytalnych do ZUS – konkretnie 153 mld zł w formie obligacji skarbowych. Rozprawa z OFE została negatywnie odebrana przez Polaków głównie z powodu poczucia utraty prywatnych oszczędności, braku zaufania do państwowego systemu emerytalnego oraz z powodu wrażenia, że decyzja była zwykłym „skokiem na kasę” w celu ratowania budżetu państwa – ich kosztem.
– Pamięć o zmianach w funkcjonowaniu systemu – od reformy OFE po dyskusje o wieku emerytalnym – jest wciąż żywa, dlatego część osób podchodzi do decyzji o trzecim filarze emerytalnym z dystansem – tłumaczy Przemysław Barankiewicz.
Polacy święcie wierzyli, że pieniądze w OFE to ich prywatna własność, którą można dziedziczyć. Przeniesienie ich do ZUS-u zostało odebrane jako zamiana realnych aktywów (akcji, obligacji) na wirtualny zapis na koncie w ZUS, co mocno obniżyło poczucie bezpieczeństwa finansowego. Choć subkonto w ZUS, na które trafiły oszczędności z OFE również podlega dziedziczeniu, przeniesienie środków sprawiło, że dla wielu osób stały się one częścią systemu, który jest mniej przejrzysty i gwarantuje niskie świadczenia. A na dodatek nie mieli na to wpływu.
FAQ: Najważniejsze informacje o PPK
Od kiedy PPK funkcjonują w Polsce?
PPK zaczęto wdrażać w Polsce w 2019 roku. Początkowo obejmowało pracowników największych firm, z czasem rozszerzano je na mniejsze organizacje.
Ile wynosi składka PPK?
Wysokość składki PPK to 2% wynagrodzenia brutto pracownika (potrącane z pensji) i 1,5% wynagrodzenia brutto pracodawcy (dodatkowo płatne przez firmę).
Do kiedy uczestnicy PPK otrzymają dopłatę za 2025 r.
Dopłata wpłynie na konta uczestników PPK do 15 kwietnia br.











