
Być może szukał igły, ale sam znalazł się w centrum uwagi… Pewien turysta zszedł ze szlaku w Poleskim Parku Narodowym, by beztrosko bawić się w stogu siana. Poza wyznaczoną strefą i wbrew regulaminowi. Komu to przeszkadza i dlaczego podobnych pomysłów wcale nie brakuje na obszarach chronionych. Ewa Pajuro.












