W piątek 28 sierpnia w lesie w Kędzierzynie-Koźlu znaleziono zwłoki kobiety. W czasie śledztwa ustalono, że morderca zadał swojej ofierze kilka uderzeń młotkiem w głowę i cios nożem w brzuch. Według prokuratury, podejrzany o dokonanie morderstwa ze szczególnym okrucieństwem Jakub L. przyznał się do popełnienia zarzucanej mu zbrodni, ale nie potrafił wytłumaczyć motywów swojego postępowania. „Fakt” opisuje, że mężczyzna twierdził, że do zbrodni „nakłaniały go słyszane przez niego głosy”.
Jak informowaliśmy w Gazeta.pl, prokuratura i policja wykluczyły motyw seksualny oraz rabunkowy. Zdaniem śledczych kobieta mogła być przypadkową ofiarą.
– Oczekujemy jeszcze na wyniki badań biologicznych zabezpieczonego młotka oraz plecaka, które zostaną przekazane wraz z aktami sprawy do sądu, mającego 24 godziny na rozpoznanie wniosku – mówił „Wyborczej” rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar.
Nowe informacje ws. 19-latka
Zdaniem śledczych, Jakub L. może być także sprawcą przestępstwa, do którego doszło w nocy z 4 na 5 lipca przy ulicy Wapiennej w Opolu. Według prokuratury także w tym przypadku ofiara była wybrana przez napastnika przypadkowo. Uderzony w głowę młotkiem mężczyzna nadal przebywa w szpitalu. Jego stan zdrowia określa się jako ciężki.
Będzie wniosek o areszt
Podczas konferencji prasowej prokurator Bar poinformował, że w czwartek prokuratura przedstawi wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego aresztu tymczasowego. Prokuratura zapowiada przeprowadzenie badania podejrzanego przez biegłych psychiatrów. – Postawa podejrzanego i treści pojawiające się w jego wyjaśnieniach wskazują, że konieczne będzie zbadanie go przez biegłych lekarzy psychiatrów w celu oceny jego poczytalności – mówił Bar w rozmowie z „Faktem”.
Za dokonanie morderstwa ze szczególnym okrucieństwem polskie prawo przewiduje karę od 15 do 30 lat lub dożywotniego pozbawienia wolności.
Źródło: PAP













