
Uchwała o wyciszeniu sporów dzieli partię
Rada Krajowa Polski 2050 przyjęła w sobotę 14 lutego uchwałę zaproponowaną przez nową przewodniczącą, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Dokument ma doprowadzić do wygaszenia sporów i wzmocnienia współpracy w ugrupowaniu. Uchwała zobowiązuje członków partii, do zaprzestania działań eskalujących napięcia. Przyjęty dokument zakłada zawieszenie wszelkich postępowań dyscyplinarnych rozpoczętych przed wejściem w życie uchwały, powstrzymanie się od zmian personalnych w organach partii i klubie parlamentarnym, wstrzymanie zmian formalnych w podmiotach reprezentujących ugrupowanie. Blokada ma obowiązywać do 21 marca.
W projekcie podkreślono, że dokument jest efektem „wsłuchiwania się w głos zaniepokojonych członkiń i członków oraz sympatyczek i sympatyków w całym kraju”, określonych jako „cisi bohaterowie”, których praca stanowi fundament obecności partii w parlamencie i rządzie. Zwolennicy nowej przewodniczącej przekonują, że uchwała ma być „uchwałą o pokoju”. Jej przeciwnicy mówią jednak o próbie zamrożenia zmian i ochronie obecnych władz klubu.
Spór o Pawła Śliza
Konflikt obecnie koncentruje się wokół przewodniczącego klubu parlamentarnego, Pawła Śliza. Część posłów złożyła wnioski o zwołanie zebrania ogólnego klubu oraz o jego odwołanie. Jak wynika z informacji medialnych, do Śliza wpłynęły dwa wnioski: jeden, podpisany przez 14 posłów, dotyczący zmian w regulaminie klubu oraz drugi, złożony przez 10 posłów, obejmujący odwołanie przewodniczącego i członków prezydium oraz zmiany w regulaminie. Śliz zdecydował o zwołaniu zebrania ogólnego, ale dopiero na 25 lutego. Wcześniej – podczas posiedzenia klubu – nie rozpatrzono pięciu wniosków formalnych, o czym informowała wiceszefowa partii Paulina Hennig-Kloska.
Żaneta Cwalina-Śliwowska odchodzi z partii
W reakcji na przyjętą uchwałę z partii odchodzi Żaneta Cwalina-Śliwowska. Jak przekazała, pozostanie w klubie parlamentarnym, ale rezygnuje z członkostwa w samej partii. – To jest niedemokratyczna uchwała, która zamyka usta posłom i betonuje klub. Posłowie mają prawo do wyrażenia wotum nieufności wobec szefa klubu, który łamał regulamin. Metody uzyskania pokoju, próba depolaryzacji wydają się być nieefektywne i mają prowadzić do zupełnie innego efektu – powiedziała. Dodała, że chce w ten sposób pokazać „ułomność” przyjętego dokumentu. Według relacji uczestników posiedzenia Rady Krajowej, po przegranym głosowaniu Paulina Hennig-Kloska miała opuścić spotkanie bez słowa.
„Partia-mem”
Głos w sprawie zabrał także poseł Rafał Komarewicz. W programie „Tłit” przyznał, że nie głosował na Pełczyńską-Nałęcz w wyborach na przewodniczącą, popierając tym samym Hennig-Kloskę. Zgodził się również z opinią, że Polska 2050 stała się dziś „partią-memem”.
Czytaj także: Poważny konflikt w KO. Ostre słowa o Michale Kamińskim. „Jest skończony”
Źródła:RMF FM, TVN24, Michał Wróblewski (X)












