
-
Bursztyn znaleziony w Chinach pochodzi sprzed 385 milionów lat, z okresu, gdy owadów lądowych jeszcze nie było lub dopiero zaczynały się pojawiać.
-
Odkrycie podważa dotychczasowe przekonania na temat powstawania bursztynu i sugeruje, że nawet w dewonie niektóre rośliny produkowały żywicę.
-
Dokładne pochodzenie żywicy nie jest znane, ale fragmenty bursztynu z dewonu wskazują na istnienie mechanizmów obronnych u wczesnych roślin.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
To podważa dotychczasowe założenia związane z powstawaniem bursztynów i rolą, jaką odgrywa ta stwardniała żywica w życiu roślin. Zakładamy, że jest to kopalna i skamieniała żywica głównie drzew iglastych, a znacznie rzadziej – niektórych iglastych. To dlatego największe bogactwo bursztynów pochodzi z okresu, gdy drzewa szpilkowe dominowały na Ziemi, np. z mezozoiku, względnie późnego paleozoiku.
W bursztynach zawarły się resztki pradawnego życia
Taka lepka substancja produkowana przez drzewa i wypływająca z ich naczyń miała zapewne znaczenie ochronne. Mogła oblepiać owady, które próbowały żywić się rośliną, zmywać z pnia wszelkie niepożądane istoty i przedmioty. Mogła również bronić drzewo przed większymi roślinożercami, może nawet dinozaurami, które unikały oblepienia pysków trudną do pozbycia się wydzieliną.
To dlatego bursztyny są tak bezcenną kopalnią wiedzy o dawnych czasach. Spływająca po korze żywica oblepiała bowiem i więziła we wnętrzu drobne zwierzęta – nie tylko owady i bezkręgowce, ale zdarzały się nawet żaby czy małe jaszczurki. Zachowane w całości są skarbem dla paleontologów, gdyż pozwalają odtworzyć cały wygląd zwierząt.
Bursztyn znaleziony w Sinciangu w Chinach to jednak skarb szczególny, gdyż pochodzi z okresu znacznie wcześniejszego niż dinozaury, żaby i jaszczurki. Jest najstarszym znanym bursztynem. Jego wiek oszacowano na 385 mln lat, co przebija o ponad 60 mln lat dotychczasowych rekordzistów.
Tych rekordzistów wiązano dotąd z pojawieniem się pierwszych owadów, które opanowały ląd w dewonie i z pojawieniem się roślin nasiennych. Zaczęły one porastać Ziemię mniej więcej 360 mln lat temu i miały wytwarzać obronną żywicę wymierzoną w żarłoczne owady.
Rośliny wytwarzały żywicę wcześniej, niż myślano
Znalezisko z Chin pokazuje nam, że substancje tworzące potem bursztyn potrafiły wytwarzać także inne, wcześniejsze rośliny. Także te sprzed czasów roślin nasiennych.
Jak podaje „Science Advances”, w pokładach węgla w prowincji Sinciang paleontologowie znaleźli setki mikroskopijnych fragmentów bursztynu, które datowane są na środkowy dewon, na 385 mln lat temu. Wtedy Ziemi nie porastało żadne drzewo nago- czy okrytonasienne. Rosły jedynie ryniofity, trymerofity i zosterofilofity. Pod koniec dewonu pojawiły się pierwsze paprocie nasienne, mszaki, widłaki czy skrzypy, które przyjęły z czasem także formy drzewiaste.

Wygląda na to, że rośliny dewońskie potrafiły już wytwarzać żywicę zdolną do powstrzymywania owadzich roślinożerców i to ona dała początek bursztynom.
„Produkcja żywicy mogła być kolejnym ważnym wynalazkiem. Obok powstania formy drzew, drewna, liści i głębszych systemów korzeniowych, pomogła wczesnym roślinom naczyniowym przetrwać i rozprzestrzeniać się w środowiskach lądowych” – uważa paleontolog Cihang Luo z Chińskiej Akademii Nauk.
Oznacza to, że rośliny tamtych czasów były już zdolne do produkcji chemicznie złożonej żywicy terpenoidowej. Wskazują na to maleńkie fragmenty bursztynów o średnicy zaledwie od 0,1 do 1,5 mm.
Naukowcom nie udało się ustalić, która rodzina wymarłych drzew wytwarzała żywicę, ale mamy dowód na to, że taki sposób obronny roślin istniał już w dewonie. I że ewolucja roślin przyspieszała.
Prowincja Sinciang to bardzo słabo zaludniony teren w północno-wschodnich Chinach. Rozciąga się tam niedostępna pustynia Takla Makan, a okolicę zamieszkują Ujgurzy. To teren niezwykle ważny dla paleontologii. Obfituje w bursztyny i to te niezwykle stare.












