
– Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną i w jej trakcie. To wszystko, co działo się w trakcie drugiej wojny światowej, było straszne i niepotrzebne – powiedział chargé d’affaires Polski w Ukrainie Piotr Łukasiewicz podczas uroczystości, które odbyły się w sobotę 11 lipca w miejscowości Ołyka w obwodzie wołyńskim.
– Nie tworzę jednak symetrii ani nie stawiam znaku równości między liczbami i jakością cierpień. Mówię po prostu, że pamiętamy i musimy pamiętać o przeszłości i o tym, co w tej przeszłości było wstydliwe i niegodne – dodał.
Mariusz Błaszczak: Oczekuję reakcji od ministra obrony
W uroczystościach w Ołyce wziął udział również Władysław Kosiniak-Kamysz. Nawiązał do tego przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak. „Czy wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz akceptuje słowa, które padły podczas uroczystości upamiętniających Krwawą Niedzielę z ust polskiego charge d’affaires na Ukrainie?” – zapytał Błaszczak we wpisie na X.
„W chwili, gdy oddawano hołd ofiarom ludobójstwa na Wołyniu, padły słowa o 'ukraińskich ofiarach państwa polskiego’, sugerujące konieczność równoważenia pamięci o tej zbrodni. Minister był obecny. Nie zaprotestował. Polacy mają prawo wiedzieć: czy takie stanowisko reprezentuje dziś rząd? Oczekuję jednoznacznej odpowiedzi i adekwatnej reakcji od ministra obrony. Pamięć o ofiarach ludobójstwa nie może być relatywizowana” – podkreślił Błaszczak.
Wpisy Janusza Kowalskiego i Konrada Berkowicza
„Haniebne słowa. Czarna lista. Dla takich ludzi nie ma miejsca w polskiej dyplomacji ani w strukturach państwa polskiego” – tak wypowiedź Łukasiewicza skomentował poseł PiS Janusz Kowalski. Dyplomatę skrytykował również poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.
„Proszę bardzo, takich mamy przedstawicieli. Kierujący Ambasadą RP na Ukrainie Piotr Łukasiewicz podczas obchodów Rzezi Wołyńskiej zamiast uczcić pamięć zamordowanych Polaków, to opluł ich i zestawił tę zbrodnię z opowieściami o rzekomych prześladowaniach Ukraińców w II RP. Hańba!” – napisał Berkowicz.











