
Coraz więcej użytkowników systemu kaucyjnego zwraca uwagę na niepokojący problem z voucherami wydawanymi przez butelkomaty. Według relacji części klientów kody, które miały umożliwić odbiór pieniędzy za zwrócone opakowania, okazują się już wykorzystane podczas próby realizacji.
Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, w jaki sposób mogło dojść do takich sytuacji ani jaka jest ich rzeczywista skala.
Voucher z butelkomatu miał zostać wykorzystany przez inną osobę
Jedną z opisanych historii przedstawił portal Bizblog. Mieszkaniec Siemianowic Śląskich oddał opakowania do butelkomatu i otrzymał voucher. Kiedy następnego dnia chciał go zrealizować podczas zakupów, usłyszał, że kod został już wcześniej wykorzystany.
Jak relacjonował klient, pracownicy sklepu poinformowali go, że voucher zrealizowano w Wojkowicach. Mężczyzna podkreślał, że nie był w tej miejscowości, a wydruk przez cały czas przechowywał w portfelu.
System kaucyjny budzi pytania
Według informacji przytoczonych przez portal podobnych relacji pojawia się więcej. W mediach społecznościowych można znaleźć wpisy osób, które twierdzą, że nie mogły wykorzystać otrzymanych voucherów. Część użytkowników wskazuje również, że składane reklamacje nie zawsze kończą się pozytywnym rozpatrzeniem.
Nie wiadomo jednak, czy wszystkie zgłoszenia dotyczą tego samego problemu ani jaka jest jego rzeczywista skala. Brakuje również oficjalnych danych potwierdzających liczbę takich przypadków.
Pojawiają się różne teorie
W internetowych dyskusjach pojawiły się przypuszczenia dotyczące możliwego przechwytywania danych z voucherów. Jedna z teorii zakłada wykorzystanie urządzeń przypominających skimmery stosowane niegdyś przy bankomatach i terminalach płatniczych.
Na razie są to jednak wyłącznie spekulacje użytkowników. Nie przedstawiono dowodów potwierdzających taki sposób działania, a także nie ma oficjalnych informacji wskazujących na konkretną metodę wykorzystania kodów przez osoby trzecie.











