Były doradca Trumpa ujawnia. To on ma „manipulować” prezydentem. „Sprzedał duszę”

Były doradca Trumpa o sekretarzu stanu USA: Sprzedał duszę

Były prawnik Białego Domu Ty Cobb powiedział we wtorek, że sekretarz stanu Marco Rubio najwyraźniej „sprzedał swoją duszę” i wywiera wpływ na Donalda Trumpa w kwestiach polityki zagranicznej. – Kiedy tam byłem, byli ludzie tacy jak gen. (John – red.) Kelly, gen. (James – red.) Mattis, Nikki Haley i inni, którzy potrafili powiedzieć nie. I robili to skutecznie. W tej administracji tego już nie ma – powiedział Cobb w programie MS NOW „Chris Jansing Reports”. – Z drugiej strony są tacy ludzie jak Marco Rubio, który wygląda na to, że sprzedał swoją duszę, ale czerpie korzyści z możliwości manipulowania prezydentem w sprawach polityki zagranicznej na przykład w kwestii Kuby i Wenezueli i innych – dodał. Cobb to amerykański prawnik, który był doradcą prawnym w Białym Domu w latach 2017-2018 podczas pierwszej kadencji Trumpa. Sam twierdzi, że nigdy na niego nie głosował.

Trump kontra Kuba i Wenezuela

Portal The Hill zauważa, że Rubio jest Amerykaninem kubańskiego pochodzenia, który od lat krytycznie odnosi się zarówno do rządu Wenezueli, jak i Kuby. Na początku tego miesiąca Stany Zjednoczone przeprowadziły atak na Wenezuelę i pojmały jej przywódcę Nicolasa Maduro. Obecnie dyktator czeka w amerykańskim więzieniu na proces, w którym jest oskarżony o udział w handlu narkotykami i przestępstwa z udziałem broni. 

Zobacz wideo Trump przeszacował wartość ropy z Wenezueli, bo nafciarze z USA jej nie chcą

Trump groził również Kubie. W weekend polityk zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym podkreślił, że Kuba powinna zawrzeć porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi – zanim będzie za późno. Ostrzegł, że Kuba nigdy więcej nie popłyną do niej pieniądze i ropa z Wenezueli. „Zero!” – napisał na Truth Social. Dodał, że przez wiele lat Kuba żyła właśnie dzięki ropie i funduszom z Wenezueli, które otrzymywała w zamian za ochronę dwóch ostatnich dyktatorów rządzących tym krajem. „Ale już nigdy więcej” – napisał Trump, zapewniając, że teraz Wenezuela będzie pod ochroną Stanów Zjednoczonych, które są – jak podkreślił – największą potęgą militarną świata. 

Władze w Hawanie uważają, że to bezpodstawne groźby. Stacja ABC News zwróciła uwagę, że Trump grożąc bezpośrednio Hawanie, próbuje w ten sposób utrzymać swoją pozycję w regionie po skutecznej interwencji w Wenezueli. W odpowiedzi na wcześniejszy wpis amerykańskiego lidera, kubański prezydent Miguel Díaz-Canel Bermudez zamieścił oficjalny komentarz, w którym napisał, że „Amerykanie nie mają moralnego prawa, by oskarżać Kubę o cokolwiek”. „Ci, którzy wszystko zamieniają w biznes, nawet ludzkie życie. Kuba jest wolnym, niezależnym i suwerennym narodem. Nikt nie dyktuje nam, co mamy robić. Kuba nie atakuje, jest atakowana przez Stany Zjednoczone od 66 lat. Jesteśmy gotowi bronić ojczyzny do ostatniej kropli krwi” – stwierdził we wpisie.

Czytaj także: „Ostrzeżenie od byłego doradcy Trumpa ws. Grenlandii. 'To zaostrzy sytuację'”.

Źródła: MS NOW, The Hill, IAR

Udział