
W opublikowanym w czwartek (25 czerwca) na Instagramie nagraniu wideo 39-letni młodszy sierżant Aleksandr Łunin, który pochodzi z obwodu woroneskiego i brał udział w wojnie przeciw Ukrainie, zażądał transmitowanego na żywo spotkania z rosyjskim przywódcą.
Jak stwierdził, chce przekazać mu „całą prawdę o tym, co teraz dzieje się w naszym kraju”. Zagroził, że w przeciwnym razie dojdzie do buntu wojskowego. W piątek Kreml zapowiedział, że się przyjrzy sprawie.
Dmitrj Pieskow: Zawiera on dość dziwne sformułowania
Łunin powiedział, że nagrał to wideo, ponieważ spotkali się z nim – jak twierdzi – „przedstawiciele wysokich rangą urzędników z resortu obrony i służb bezpieczeństwa” i postanowili wykorzystać go do przekazania wiadomości Putinowi. Jak twierdzi, zwrócili się do niego, ponieważ Putin rzekomo obejrzał jego wcześniejsze nagranie.
W opublikowanym w czwartek przekonywał, że tysiące żołnierzy trzyma się w dołach wykopanych w ziemi i torturuje się „za odmowę wykonywania głupich, samobójczych rozkazów” oraz za odmowę przekazywania pieniędzy swoim dowódcom. Łunin ostrzegł, że jeśli nie zostanie dopuszczony do transmitowanego na żywo spotkania z Putinem, „konsekwencje będą bardzo poważne”, a „armia skieruje broń przeciwko Kremlowi”.
Nagranie szybko zyskało bardzo dużą liczbę wyświetleń. W piątek odniosły się do niego rosyjskie władze. – Powiedziano nam, że taki apel istnieje, ale nie mieliśmy jeszcze okazji się z nim zapoznać, więc nie chciałbym tego komentować – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Dodał jednak, że „sądząc po tym, co usłyszeliśmy, zawiera on dość dziwne sformułowania, więc musimy najpierw się z nim zapoznać”.
„Są tam straszne nagrania”
Łunin twierdzi, że został wyrzucony z armii w 2025 r. po opublikowaniu w internecie nagrania pokazującego, jak dwóch żołnierzy wysłano na misję bojową bez broni. Na początku 2026 roku zaczął prowadzić własny kanał na różnych platformach. Od marca opublikował na Instagramie ponad 700 nagrań. Powiedział, że znajomi, którzy wciąż walczą na froncie, wysyłają mu wiadomości i filmy. – Są tam straszne nagrania – przekazał. Jak dodał, chce spotkać się z Putinem, aby pokazać mu te materiały.












