-
Calin Georgescu, były kandydat na prezydenta Rumunii, został oskarżony o udział w oszustwie, polegającym na rzekomej pomocy w uzyskaniu pożyczek.
-
Organy ścigania zatrzymały go i przeszukały jego mieszkanie w związku z podejrzeniem współpracy z grupą przestępczą obejmującą działania w Rumunii i Wielkiej Brytanii.
-
Wcześniej wszczęto wobec niego postępowania dotyczące nadużyć podczas kampanii, wspierania organizacji ekstremistycznych oraz podżegania do podważania porządku konstytucyjnego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak przekazała państwowa rumuńska telewizja TVR Calin Georgescu został w poniedziałek rano zatrzymany na ulicy, a rumuńskie organy ścigania przeszukały jego mieszkanie. Sprawa dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej, w ramach której miał współpracować z dwiema osobami: obywatelem Rumunii i Włoch.
Jak poinformowała rządowa agencja DIICOT w opublikowanym komunikacie, mieli oni działać na terytorium Rumunii a także Wielkiej Brytanii, w celu uzyskania nienależnych korzyści majątkowych.
Miał proponować pożyczki za zaliczkę. Ruch rumuńskich służb ws. Georgescu
Mieli oni zapewniać rumuńskiego przedsiębiorcę, że będą mogli zorganizować dla jego firmy pożyczkę na rozwój o wartości 6 milionów euro pod warunkiem wpłacenia zaliczki stanowiącej zabezpieczenie wynoszącej milion euro, a potem kolejnej wpłaty (100 tys. euro) pod pretekstem zwiększenia pożyczki do 15 mln euro.
– Kwota którą wpłaciłem jako zabezpieczenie, nigdy nie została mi zwrócona, mimo że Calin Georgescu zapewnił mnie, że nie ma żadnych problemów i że muszę uzbroić się w cierpliwość. Co więcej, otrzymałem fałszywe dowody przelewów oraz inne dokumenty, które miały potwierdzać, że płatność wkrótce zostanie zrealizowana – poinformował pokrzywdzony biznesmen, cytowany przez TVR.
Służby badają także, czy doszło do oszustw, w których pokrzywdzeni są inni przedsiębiorcy.
To kolejne śledztwo w sprawie Georgescu. W lutym 2025 roku rumuńska prokuratura wszczęła postępowanie karne, oskarżając go m.in. o podżeganie do podważania porządku konstytucyjnego, nadużycia podczas finansowania kampanii oraz wspieranie organizacji faszystowskich, rasistowskich, ksenofobicznych i antysemickich.
W grudniu 2024 roku Sąd Konstytucyjny unieważnił pierwszą turę wyborów prezydenckich w Rumunii, którą wygrał Georgescu. Powodem decyzji były zarzuty wobec polityka o nadużycia w kampanii i złamanie zasad uczciwej konkurencji wyborczej, a także wsparcie ze strony „aktora zewnętrznego” (niewymienionej wprost w komunikacie Rosji).
-
Kraj NATO postawił się Rosji, Moskwa reaguje. Pilne wezwanie
-
Rumunia ma problemy. Szefowa KE mówi o „wojnie hybrydowej”


