
CBS News opisało działania Amerykanów w piątek 20 marca. Powołano się na anonimowe źródła. Stacja ustaliła, że wojsko przeprowadziło spotkania poświęcone przygotowaniom do tego, jak zorganizować potencjalne zatrzymania irańskich żołnierzy i członków sił paramilitarnych. Źródła przekazały, że rozmawiano o tym, dokąd Irańczycy zostaliby skierowani.
Media: Pentagon wyśle dodatkowe siły na Bliski Wschód
Wcześniej w piątek media podały, że Pentagon wyśle dodatkowo na Bliski Wschód trzy okręty wojenne i liczącą 2,5 tys. żołnierzy jednostkę ekspedycyjną piechoty morskiej. Do regionu ma popłynąć okręt desantowy USS Boxer z jednostką ekspedycyjną marines oraz dwoma towarzyszącymi okrętami. Łącznie chodzi o kilka tysięcy wojskowych, w tym ok. 2,5-tysięczny oddział piechoty morskiej. Na pokładzie okrętów mają znajdować się też myśliwce F-35, pociski rakietowe i łodzie desantowe.
Będzie to zgrupowanie wojsk podobne do tego, które zostało wysłane na Bliski Wschód w ciągu ostatniego tygodnia. Media informowały 13 marca o wysłaniu z Japonii wojsk, które mają dotrzeć na miejsce prawdopodobnie w przyszłym tygodniu.
Czytaj także: Anne Applebaum na Wyborcza.pl: Trump ma powody, by domagać się w Iranie wsparcia od sojuszników z NATO.
Donald Trump o operacji lądowej w Iranie
Trump odniósł się do możliwości przeprowadzenia przez USA operacji lądowej w Iranie w czwartek podczas spotkania z premierką Japonii Sanae Takaichi w Białym Domu. – Nie, nigdzie nie wysyłam wojsk. Gdybym wysyłał, na pewno bym ci nie powiedział, ale nie wysyłam wojsk – stwierdził w odpowiedzi na pytanie dziennikarza.
Z kolei rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zaznaczyła w oświadczeniu, że Pentagon musi prowadzić przygotowania „w taki sposób, aby dać naczelnemu dowódcy maksymalną swobodę działania”. Dodała, że „nie oznacza to, że prezydent podjął już decyzję”. – Jak powiedział wczoraj w Gabinecie Owalnym, nie planuje obecnie wysyłania wojsk lądowych w żadne miejsce – podkreśliła.
Benjamin Netanjahu o operacji w Iranie: Musi być także element lądowy
Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył na czwartkowej konferencji prasowej, że Izrael nie będzie więcej atakować złóż gazu w Iranie. – Często mówi się, że nie da się wygrać i nie da się przeprowadzić rewolucji z powietrza. To prawda. Nie da się tego zrobić tylko z powietrza. Można zrobić wiele rzeczy z powietrza i to robimy, ale musi być także element lądowy. Istnieje wiele możliwości realizacji tego komponentu naziemnego, ale pozwolę sobie nie dzielić się z wami wszystkimi tymi możliwościami – powiedział.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
Redagowała Kamila Cieślik











