
-
W Brazylii celebryci i influencerzy mocno zainteresowali się owocami palmy euterpy warzywnej, zwanej açaí, przez co wzrósł na nie popyt.
-
Roślina ta jest ważna dla ekosystemów Amazonii i lokalnych mieszkańców, dlatego Brazylia zdecydowała się chronić ją jako narodowy skarb przyrody.
-
Ustawa z 2011 roku, która właśnie weszła w życie, ma przeciwdziałać biopiractwu i niekontrolowanemu wykorzystywaniu genetycznego materiału euterpy warzywnej.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Euterpa warzywna jest palmą pochodzącą właśnie z rejonów dorzecza Amazonki i do tej pory nie została zawleczona w inne rejony świata. Nie uprawia się jej w Azji, Afryce czy innych miejscach świata i w ogóle jej uprawa na skalę przemysłową jeszcze się nie przebiła w światowym biznesie. Może się to jednak zmienić, gdyż posilanie się owocami açaí czyli euterpy warzywnej jest ostatnio wielką i najnowszą modą wśród celebrytów, influencerów i innych podobnych ludzi. To napędza popyt i – zdaniem władz Brazylii – napędza problemy.
Ta roślina jest bowiem niezwykle ważna nie tylko dla południowoamerykańskich ekosystemów leśnych, ale także dla miejscowych mieszkańców. Indianie zrywali je i zjadali od wieków. Owoce euterpy zwane açai stanowią wręcz podstawę miejscowej kuchni ludów Amazonii, spożywane utarte na gęstą pastę podawaną razem z rybą, mięsem i mąką z manioku. Dopiero teraz, w XXI wieku owoce te stały się popularne na całym świecie, kiedy uznano je za zdrowe i modne. Açai przyrządza się najczęściej jako słodki sorbet, często podawany z granolą i owocami, a także sprzedawany ze względu na swoje właściwości antyoksydacyjne. Lansowane w serwisach społecznościowych, stały się częścią nowej mody rozpalające świat influencerów, celebrytów i innych.
Moda na açai szerzy się w mediach jak dżuma
A mody są dzisiaj jak dżuma, niezwykle zakaźne i groźne. Brazylia obawia się, że skutkiem mody na owoce euterpy warzywnej będzie nadmierna eksploatacja i zainteresowanie rośliną wielkich koncernów, które zwietrzą w niej okazję do zarobku. Rosną obawy, że zagraniczne firmy będą rościć sobie prawa do biologicznych bogactw Amazonii, zwłaszcza że euterpa warzywna kandyduje do miana „superżywności”.

Stąd decyzja Brazylii o uznaniu tej rośliny za narodową. Oznacza to, że jako naturalny produkt narodowy miejscowej przyrody będzie mogła być łatwiej chroniona. Ustawa w tej sprawie została uchwalona już w 2011 r., ale dopiero teraz, po tak wielu latach weszła w życie. Pozwoli ukrócić tzw. biopiractwo czyli kradzież materiału genetycznego i wykorzystywanie zasobów genetycznych bez zezwolenia i bez podziału korzyści i dzielenia się nimi ze społecznościami, które roślinę odkryły, nauczyły się je zbierać i przetwarzać.
Brazylia miała już kiedyś gorączkę kauczukową
Brazylia chce chronić roślinę i zatrzymać prowadzone bez jej zgody próby genetyczne na jej miąższu i nasionach wyeksportowanych za granicę. Naukowcom przypomina to nieco sytuację z kauczukiem, który objęła w XIX wieku tzw. gorączka kauczukowa.
Zapotrzebowanie na gumę produkowaną z soku rosnącego w Brazylii kauczukowca brazylijskiego było tak wielkie, że pod koniec XIX wieku amazońskie miasto Manaus opływało bogactwem, podobnie jak Belem u ujścia Amazonki. Inne państwa świata próbowały przenieść uprawę kauczukowca w inne miejsca np. na Malaje, ale Brazylia latami zazdrośnie broniła swych drzewek i ich tajemnic, a każdą próbę ich przemytu z kraju karano surowo. Bezskutecznie, ostatecznie sadzonki kauczukowców udało się jednak wywieźć i dzisiaj plantacje tej rośliny istnieją głównie w Azji. Głównymi producentami kauczuku są już nie Brazylia, ale Tajlandia, Indonezja, Malezja i Indie.












