Cenckiewicz uderza w MON. „Poważne nadużycie” – Wprost


Szef Agencji Uzbrojenia gen. bryg. Artur Kuptel stwierdził w „Faktach po Faktach” na antenie TVN, że unijny pogram SAFE to „potężna szansa” dla polskiego wojska. Taka wypowiedź nie spodobała się szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomirowi Cenckiewiczowi, który ostro skrytykował nie tyle generała, co MON i szefa tego resortu Władysława Kosiniaka-Kamysza. „Pan generał (…) to dużej klasy specjalista i dobry żołnierz! Stąd też pan prezydent Nawrocki awansował Generała ostatnio (w listopadzie 2025 r.) i bardzo dobrze zrobił” – napisał Cenckiewicz.


„Jednak wykorzystywanie przez MON i Władysława Kosiniaka-Kamysza najwyższych rangą dowódców do rozstrzygania wielkich politycznych sporów (…) i wysyłanie ich w mundurach do TVN, by ganili krytyków (polityków) tej czy innej koncepcji politycznej (zaciąganie długów przez państwo jest zawsze decyzją polityczną!) uważam za poważne nadużycie. To także rodzaj desperacji i nerwów ze strony rządu” – stwierdził szef BBN.


Według Cenckiewicza wszystkie strony sporu w sprawie programu SAFE, czyli rząd, opozycja i obóz prezydencki, „wiedzą, że niektóre z argumentów i wątpliwości pozostają aktualne”. „Rozmawialiśmy o tym w Pałacu Prezydenckim, również z udziałem gen. Kuptela i wcale nie było to takie oczywiste, jakby wydawałoby się widzom TVN po występie Generała” – stwierdził.

Spór wokół programu SAFE


W sobotę przed Pałacem Prezydenckim zgromadzili się przeciwnicy programu SAFE. Uczestnicy demonstracji zorganizowanej przez Kluby „Gazety Polskiej” i Ruch Obrony Granic domagają się, aby Karol Nawrocki zawetował ustawę, która formalnie wdraża w Polsce unijny mechanizm finansowania inwestycji w obronność. Wcześniej taką decyzję sugerował Nawrockiemu również prezes PiS Jarosław Kaczyński, jednak z Pałacu Prezydenckiego płyną niejednoznaczne deklaracje i zapewnienia, że prezydent „waży wszystkie argumenty”.


Program SAFE zakłada zaciągnięcie nisko oprocentowanych pożyczek, które mają umożliwić państwom członkowskim szybkie zwiększenie nakładów na własną obronność. Środki mają zostać przeznaczone przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego u europejskich producentów, a celem programu jest przyspieszenie modernizacji sił zbrojnych w krajach Unii Europejskiej oraz wzmocnienie europejskiego przemysłu zbrojeniowego. Mechanizm finansowy ma ułatwić realizację inwestycji bez konieczności natychmiastowego obciążania budżetów krajowych wysokimi kosztami.


Z całej puli 150 mld euro, jaka ma zostać uruchomiona w ramach programu SAFE, Polska ma otrzymać około 43,7 mld euro. To największa kwota spośród wszystkich państw uczestniczących w programie. Według deklaracji rządu premiera Donalda Tuska, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Politycy PiS uważają jednak, że środki z funduszu SAFE to narzędzie nacisku na Polskę, głównie ze strony Niemiec, a pożyczki mogą być niekorzystne dla budżetu.

Udział