Ministerstwo Energii ogłosiło maksymalne ceny paliw na wtorek 18 sierpnia. Donald Tusk przekonuje, że mogłyby być niższe, gdyby Karol Nawrocki nie skierował ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów do Trybunału Konstytucyjnego.
We wtorek litr benzyny Pb95 będzie mógł kosztować najwyżej 6,41 zł, benzyny Pb98 – 7,20 zł, a oleju napędowego – 7,37 zł. Są to ceny maksymalne, dlatego poszczególne stacje mogą sprzedawać paliwo taniej. Stawki pozostały na takim samym poziomie jak w poniedziałek.
Tusk obwinia Nawrockiego
Od 17 do 31 sierpnia ponownie obowiązuje rządowy program osłonowy. VAT na paliwa został obniżony z 23 do 8 proc., a Ministerstwo Energii codziennie wyznacza maksymalne ceny detaliczne. Rząd przeznaczył na ten cel około pół miliarda złotych.
Donald Tusk stwierdził, że dzięki działaniom rządu paliwa są tańsze o ponad 10 proc. Jednocześnie zaatakował Karola Nawrockiego. „Byłyby jeszcze niższe i do końca roku, gdyby nie Karol Nawrocki. Stanął po stronie koncernów paliwowych, nie po stronie ludzi” – napisał premier.
Czy decyzja Nawrockiego rzeczywiście wpłynęła na ceny?
Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli prewencyjnej, ustawę wprowadzającą 60-procentowy podatek od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw. Rząd zakładał, że przyniesie on około 4 mld zł i pomoże finansować program niższych cen. Do czasu rozstrzygnięcia TK ustawa nie może wejść w życie, dlatego tych pieniędzy obecnie nie ma w budżecie.
Decyzja prezydenta wpłynęła więc na planowane źródło finansowania. Rząd znalazł jednak pieniądze na program obowiązujący do końca wakacji, natomiast jego przedłużenie wymagałoby kolejnej decyzji i wskazania finansowania.
Kancelaria Prezydenta tłumaczyła skierowanie ustawy do TK wątpliwościami dotyczącymi jej działania wstecz. Argumentowała również, że koncerny mogłyby przerzucić część nowego podatku na kierowców poprzez podniesienie cen.













