Ceny paliw w Polsce. Dobre wieści dla wyjeżdżających na ferie – Biznes Wprost


Zima nie odpuszcza, co sprawia, że kierowcy wciąż muszą liczyć się z trudniejszymi warunkami jazdy. Szczególnie muszą uważać ci, którzy planują udać się na ferie. Właśnie zaczyna się drugi tydzień wolnego dla uczniów z województw: mazowieckiego, pomorskiego, podlaskiego, świętokrzyskiego, a także warmińsko-mazurskiego. To na co póki co kierujący nie muszą narzekać to ceny paliw.


Nim przejdziemy do cen na stacjach rzut oka na ceny w hurcie. Tu w ostatnich dniach nastąpił wzrost cen na rynku krajowym. – Według danych z dzisiejszego notowania, litr benzyny Pb98 kosztuje obecnie 4760 zł/m sześc., co oznacza wzrost o 36 zł/m sześc. w porównaniu z ostatnią sobotą. Benzyna Pb95 podrożała o 37 zł/m sześc., osiągając 4289 zł/m sześc. – wyliczają eksperci e-petrol.pl.


Najbardziej zauważalna zmiana nastąpiła na rynku oleju napędowego. Cena ON wzrosła o 55 zł/m sześc., osiągając 4586 zł/m sześc. Z kolei olej opałowy podrożał o 50 zł/m sześc., do poziomu 3395 zł/m sześc.

Ceny paliw w przyszłym tygodniu


Jeśli chodzi o detaliczne ceny paliw, to w ostatnich tygodniach utrzymywały się ona na stabilnym poziomie. W kończącym się tygodniu średnie stawki wynosiły: Pb98 – 6,44 zł/l, olej napędowy – 5,98 zł/l, autogaz – 2,68 zł/l. To nieznaczny spadek w stosunku do końcówki poprzedniego tygodnia. Popularna „95” kosztuje na stacjach średnio 5,64 zł/l, czyli o 3 grosze mniej niż przed tygodniem. Tak niskich cen nie notowano od lutego 2022 roku.


Jak sytuacja będzie wyglądać w kolejnym tygodniu? Analitycy e-petrol.pl prognozują, że w okresie 26 stycznia – 1lutego 95-oktanowa benzyna będzie kosztować od 5,59 do 5,71 zł/l. Ceny Pb98 kształtować się będą od 6,40 do 6,52 zł/l. Przewidywany przedział dla oleju napędowego to 5,97-6,09 zł/l, a dla autogazu 2,66-2,72 zł/l.


Eksperci wskazują, że rynek detaliczny paliw pozostanie stosunkowo stabilny, pomimo burzliwych zawirowań na globalnych rynkach. Owe zawirowania to “zasługa” prezydenta USA Donalda Trumpa. Ostatnie wypowiedzi gospodarza Białego Domu dotyczące m.in. pomysłu przejęcia Grenlandii (Trump zapewnił, że nie zamierza przejmować wyspy siłą) przełożyły się na zmienność notowań ropy. Cena surowca na giełdzie w Londynie przez większą część mijającego tygodnia pozostawała w wąskim paśmie 64-65 dolarów, ale mieliśmy do czynienia z częstymi i dynamicznymi zmianami kierunku jej notowań. W piątkowe przedpołudnie baryłka ropy Brent odrabia starty z poprzedniego dnia, kierując się w stronę 65 dolarów.

Udział