
W skrócie
-
Czesław „Chester” Wojnicki, 76-letni polski pilot, zginął w katastrofie lotniczej na przedmieściach Chicago.
-
Samolot Cessna T210M Turbo Centurion rozbił się w Deerfield, uszkadzając dach domu i instalację gazową, nie powodując obrażeń u mieszkańców.
-
Przyczyny wypadku są badane przez biuro lokalnego szeryfa oraz Federalną Administrację Lotnictwa; wskazuje się na możliwość wpływu gęstej mgły na zdarzenie.
Do wypadku doszło w miejscowości Deerfield na północnych przedmieściach Chicago. Niewielki samolot Cessna T210M Turbo Centurion leciał z Wisconsin na lotnisko Chicago Executive, jednak kilka mil przed lotniskiem spadł w pobliżu domów.
W wyniku upadku samolot uszkodził dach jednego z domów. Doprowadził również do uszkodzenia instalacji gazowej i niewielkiego wycieku gazu. Przybyłe na miejsce służby szybko opanowały jednak sytuację.
Katastrofa samolotu w Chicago. Nie żyje polski pilot
W wypadku żaden z mieszkańców okolicznych domów nie doznał obrażeń. Na miejscu zginął jednak pilot samolotu – 76-letni Czesław „Chester” Wojnicki. Mężczyzna mieszkał w okolicach Chicago, jednak był Polakiem pochodzącym ze Szczurowej w województwie małopolskim.
Wojnicki był jedyną osobą na pokładzie samolotu, którego był właścicielem. Mężczyzna był prezesem Amerykańsko-Polskiego Aeroklubu w Chicago istniejącego od 17 lat i zrzeszającego 60 polonijnych pilotów oraz miłośników lotnictwa.
Na chwilę obecną nie wiadomo co było przyczynami katastrofy. Są one jednak badane przez biuro lokalnego szeryfa oraz Federalną Administrację Lotnictwa. Amerykańskie media zwracają jednak uwagę, że nie można wykluczyć, że do wypadku przyczyniły się trudne warunki atmosferyczne. W momencie spadku samolotu panowała bowiem gęsta mgła, która w znaczący sposób ograniczała widoczność.












