-
Chihuahua posiada w swoim DNA fragmenty pochodzące od psów żyjących w Ameryce przed przybyciem Europejczyków oraz dawne DNA kojota.
-
Nowa metoda analizy genetycznej Gnomix pozwoliła wykryć w genomie chihuahua i xoloitzcuintli ślady pochodzenia od kojotów i ras psów arktycznych.
-
Odkrycia sugerują, że europejskie i prekolumbijskie linie psów w Meksyku mieszały się średnio około 306 lat temu, a współczesny wygląd psa to efekt wielowiekowej selekcji.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Chihuahua waży kilka kilogramów, kojot jest wielokrotnie większy. Mimo to ich linie genetyczne kiedyś się spotkały. Naukowcy wykryli w genomie chihuahua odcinki, które najbardziej przypominają DNA kojota. Badanie ukazało się w 2026 r. w „Nature Communications”.
Odkrycie dotyczące psów było demonstracją nowej metody analizy DNA. Zespół kierowany przez badaczy ze Stanford University opracował narzędzie Gnomix, które potrafi rozpoznawać pochodzenie poszczególnych fragmentów chromosomów. Metoda pokazuje nie tylko udział różnych linii przodków w DNA danego zwierzęcia, ale też gdzie dokładnie ich fragmenty leżą w genomie.
Badacze sprawdzili metodę na setkach genomów psowatych. Model trenowano na pełnych sekwencjach genomów 191 zwierząt, a następnie zastosowano do 531 psów. Wśród grup porównawczych były m.in. wilki, kojoty, owczarki niemieckie, retrievery i psy arktyczne.
Chihuahua i kojot mają wspólne fragmenty DNA
Najbardziej zaskakujący wynik dostali w przypadku maleńkich chihuahua. W genomie przedstawiciela tej rasy badacze znaleźli fragmenty przypisane kojotowi. Kojoty występują naturalnie w Ameryce Północnej, więc taki ślad wskazuje na dawny kontakt przodków meksykańskich psów z lokalnymi dzikimi psowatymi.
Nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie doszło do takiego krzyżowania. Autorzy badania przypominają, że wcześniejsze analizy znajdowały już ślady kojociego pochodzenia w szczątkach dawnych psów z obu Ameryk. Istnieją też przesłanki wskazujące na to, że w kulturach prekolumbijskich psy mogły być celowo krzyżowane z kojotami.
Blisko spokrewnione psowate potrafią się krzyżować i wydawać płodne potomstwo. Zagadką jest więc nie to, czy taki przepływ genów był możliwy, ale kiedy nastąpił i czy był dziełem przypadku, czy człowieka.
Jacqueline Boyd z Nottingham Trent University zwraca uwagę, że chihuahua słyną z temperamentu nieproporcjonalnego do rozmiarów: są odważne, niezależne i ruchliwe. Dawna domieszka DNA kojota może być częścią tej historii, choć samo badanie nie dowodzi prostego związku między konkretnymi genami a zachowaniem.

Meksykańskie psy zachowały ślad świata sprzed kolonizacji
Jeszcze ciekawszy jest drugi wynik badania. Naukowcy przeanalizowali rasę xoloitzcuintli, czyli meksykańskiego psa bezwłosego. To jedna z ras łączonych z psami żyjącymi w Ameryce przed przybyciem Europejczyków.
Większość współczesnych psów w Amerykach pochodzi w dużej mierze od ras przywiezionych z Europy po XV w. Dawne populacje zostały niemal całkowicie zastąpione, ale nie zniknęły bez śladu. Wcześniejsze badania wskazywały, że około 3 proc. genomu xolo i około 4 proc. genomu chihuahua pochodzi od psów prekolumbijskich.
Gnomix pozwolił zobaczyć te ślady dokładniej. W genomie xolo znaleziono odcinki podobne do DNA współczesnych ras arktycznych. Nie oznacza to pochodzenia od husky. Dawne psy Ameryk były po prostu genetycznie bliższe dzisiejszym psom arktycznym niż większości ras europejskich.

DNA psa wskazuje wydarzenia sprzed około 300 lat
Długość zachowanych fragmentów DNA pozwala również oszacować, kiedy doszło do mieszania populacji. Z każdym pokoleniem rekombinacja tnie odziedziczone od przodków odcinki chromosomów na coraz krótsze fragmenty. Im starsza domieszka, tym krótsze kawałki pozostają w genomie potomków.
Na tej podstawie badacze oszacowali, że europejskie i prekolumbijskie linie psów w Meksyku mieszały się średnio około 306 lat temu. Przy założeniu trzyletniego pokolenia psa daje to datę około 1703 r., z niepewnością wynoszącą 33 lata w każdą stronę. Sam proces oczywiście trwał przez o wiele dłuższy czas, ta data wskazuje jedynie średni „środkowy punkt” tego procesu.
To zbiega się z szacunkami dotyczącymi mieszania ludności europejskiej i rdzennej w Meksyku. Psy najwyraźniej przemieszczały się wraz z ludźmi i mieszały swoje populacje w podobnym okresie.
Dlaczego chihuahua jest tak mały, skoro ma DNA kojota?
Rozmiar psa zależy od wielu genów i od wielowiekowej selekcji prowadzonej przez ludzi. U większości małych ras występuje wariant związany z genem IGF1, który ma duży wpływ na wzrost organizmu.
Selekcja na niewielkie rozmiary zaczęła się bardzo wcześnie w historii udomowienia psa. Istnieją też dowody archeologiczne na obecność małych psów w prekolumbijskiej Mezoameryce. Nie wiadomo jednak, jak dokładnie te zwierzęta były spokrewnione ze współczesnymi chihuahua.
Różnice rozmiarów między rasami są skrajne: wielkość ciała może różnić się około czterdziestokrotnie. Dog niemiecki i ważący kilka kilogramów chihuahua należą przecież do tego samego gatunku.
Dzisiejszy wygląd psa może być wynikiem stosunkowo niedawnej selekcji, podczas gdy jego genom nadal przechowuje odcinki odziedziczone po populacjach sprzed setek albo tysięcy lat.
Nowa metoda potrafi zajrzeć tysiące lat w przeszłość
Gnomix powstał przede wszystkim do analizy pochodzenia genetycznego u ludzi. Jego zadaniem jest przypisywanie pochodzenia nie całym genomom, lecz kolejnym fragmentom chromosomów. W testach na danych ludzkich metoda utrzymywała ponad 90 proc. trafności nawet dla domieszek sprzed ponad 100 pokoleń. Przy ludzkiej długości pokolenia odpowiada to wydarzeniom sprzed mniej więcej 3 tys. lat.
W przypadku psów badacze dysponowali czasem zaledwie kilkoma genomami referencyjnymi dla danej grupy. Mimo tego model osiągnął trafność walidacyjną 90,63 proc.
Metoda radzi sobie z bardzo krótkimi fragmentami DNA, a autorzy pokazują też, że może działać znacznie szybciej od części wcześniejszych narzędzi. Analiza całych genomów może zajmować minuty zamiast dni.
To właśnie dzięki takim krótkim odcinkom można dziś zobaczyć w meksykańskich psach ślady świata, który w dużej mierze zniknął po europejskiej kolonizacji. Xolo zachował fragmenty DNA dawnych psów Ameryk, a chihuahua dodatkowo nosi w sobie pozostałość kontaktu z kojotem. W jednym z najmniejszych psów świata rzeczywiście został więc kawałek dzikiej Ameryki.














