-
W chorwackiej miejscowości Lokva Rogoznica doszło do wielkiego pożaru, przez co ewakuowano mieszkańców i turystów.
-
Polska ambasada w Zagrzebiu wydała ostrzeżenie i poprosiła o stosowanie się do zaleceń lokalnych władz oraz podała informacje o zamkniętych drogach.
-
Przewodniczka po Chorwacji mówiła na antenie Polsat News że nie ma ofiar śmiertelnych, ale kilkadziesiąt osób trafiło do szpitala, w tym siedem na intensywną terapię.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Setki osób zostały zmuszone do opuszczenia kurortu u wybrzeży Adriatyku z powodu szybko rozprzestrzeniającego się pożaru, który wybuchł w nocy w Chorwacji.
Według informacji przekazanych przez lokalne media, do miejscowości Lokva Rogoznica nieopodal miasta Omiš wysłano ponad 150 strażaków i 44 wozy strażackie. Ogień szybko zajął okoliczne lasy, a następnie dotarł do terenów mieszkalnych, niszcząc domy i pojazdy.
Potężne pożary w Chorwacji, kilkadziesiąt osób w szpitalu. „Dramatyczna walka”
– Sytuacja w Omišu, a dokładnie nad Omišem, jest już od rana pod kontrolą. Nie ma otwartego ognia, natomiast walka cały czas trwa o sprawdzenie całości, bo naprawdę pożar zajął ogromne tereny. Nie tylko tereny leśne, ale jak widać na zdjęciach już i tereny, które są zamieszkałe. Niestety wiele aut i również uszkodzone są domy – relacjonowała na antenie Polsat News Paulina Kovačević, przewodniczka po Chorwacji.
Rozmówczyni dodała, że nie ma ofiar śmiertelnych, ale wiele osób jest poszkodowanych. – Mamy kilkadziesiąt osób, które są niestety w szpitalu. Siedem osób jest na intensywnej terapii z dosyć sporymi obrażeniami ciała – stwierdziła.
Paulina Kovačević wskazała, że susza w sierpniu to w Chorwacji norma, w związku z tym gdy ziemia jest wysuszona i wieją silne wiatry, wzrasta ryzyko pożarów.
– Nad Omišem było o tyle bardzo dramatycznie dzisiaj w nocy, że było to trudne, że było to tak blisko miasta, właściwie ulice miasta zostały już też zajęte pożarem i to była ta najbardziej dramatyczna walka. (…) Jest to niestety taka nasza letnia rzeczywistość, z którą akurat mamy szczęście, że strażacy i służby chorwackie świetnie sobie radzą, aczkolwiek jest to potężny problem i duży żywioł, do którego zawsze trzeba podchodzić z dużą pokorą – mówiła.
Według jej relacji, przez całą noc trwała akcja ewakuacyjna. Mieszkańcy i turyści przewiezieni zostali do centrów opieki, głównie w Splicie, a z ponad 300 osób ewakuowanych ocenia się, że ponad 90 proc. to turyści.
Wielki pożar w Chorwacji, polska ambasada reaguje. „Apelujemy”
„Nocne niebo nad Omišem, malowniczym miasteczkiem w chorwackiej Dalmacji, otoczonym drzewami i skalistymi wzgórzami, przybrało czerwony kolor” – relacjonowała agencja Reutera.
Jak poinformowali lokalni urzędnicy, co najmniej 1000 osób, których budynki stanęły w ogniu, zostało przeniesionych do lokalnej hali sportowej w mieście Omiš. Droga biegnąca przez Lokvę Rogoznicę została zamknięta, a na trasach w kierunku Omišu powstały długie korki.
Doniesienia o sytuacji w Chorwacji potwierdziła polska ambasada w Zagrzebiu, która w nocy opublikowała w tej sprawie komunikat.
„Trwa gaszenie groźnego pożaru w miejscowości Lokva Rogoznica w okolicach Omiša. Ogień rozprzestrzenia się w kierunku Marušići i Mimice. Miejscowe służby ewakuują mieszkańców i turystów, kierując ich do hali sportowej Ribnjak w Omišu” – przekazano.
„Policja zamknęła dla ruchu Jadranską Magistralę (DC8) na odcinku od Stanići od strony Splitu do Medići od strony Makarskiej. Apelujemy o bezwzględne stosowanie się do zaleceń miejscowych władz. Numer alarmowy w przypadku pożaru: 193″ – dodano w ostrzeżeniu.
Ogień w chorwackim kurorcie. Gubernator wskazał na silny wiatr
Szef chorwackich strażaków przekazał publicznej stacji HRT, że przed strażakami wiele godzin ciężkiej pracy, a sytuacja jest „niezwykle niepokojąca”. Do pomocy wezwane zostały także ekipy z innych części kraju.
Wiceburmistrz Ivan Pivcević, poinformował regionalny dziennik „Slobodna Dalmacija”, że ogień rozprzestrzenił się z powodu silnego wiatru. Gubernator regionu Split przekazał wcześniej, że dwie osoby z poważnymi obrażeniami zostały przetransportowane do szpitala w Splicie.
Chorwacji zmaga się z przedłużającą się falą upałów, skutkującymi w ostatnich dniach rekordowymi temperaturami w wielu miastach wzdłuż wybrzeża Adriatyku. W czwartek został opanowany duży pożar na wyspie Brač u wybrzeży Splitu.
Pożar wybuchł w okresie, gdy w wielu częściach Europy panuje wyjątkowo upalna pogoda. W wielu krajach panuje podwyższone ryzyko pożarów lasów, a władze wydały ostrzeżenia związane z upałami.
Z groźną falą pożarów mierzy się w ostatnich dniach wiele państw Europy. Oprócz sąsiadujących z Chorwacją Serbią i Czarnogórą, służby zmagają się z żywiołem m.in. we Francji, Hiszpanii i Grecji.
Źródła: AFP, Reuters
-
Uderzenie pioruna obudziło podopiecznych. Pożar domu dziecka w Pęcherach
-
To nie upał stał za potężnym pożarem. Policja aresztowała podpalacza w USA














