Cieśnina Ormuz. Europa opracowuje własny plan. Bez udziału USA

Jak podał „The Wall Street Journal”, głównymi autorami planowanej inicjatywy są Francja i Wielka Brytania, które chcą zbudować szeroką międzynarodową koalicję, lecz bez USA. Spodziewany jest natomiast udział Niemiec.

Szczegóły europejskiego planu udrożnienia żeglugi przez cieśninę Ormuz

Ostatecznym celem ma być zapewnienie regularnej eskorty wojskowej i nadzoru nad cieśniną za pośrednictwem fregat i niszczycieli, aby zapewnić armatorom pewność, że przepływ przez Ormuz jest bezpieczny. Na tym etapie nie jest jasne, jak dużych sił będzie to wymagać. Obok niszczycieli państwa miałyby wysłać okręty przeciwminowe, których Europa ma znacznie więcej niż Stany Zjednoczone.

Zobacz wideo Iran i Trump: Zawieszenie broni

Według francuskich i brytyjskich urzędników w piątek ma się odbyć pierwsze wirtualne spotkanie w tej sprawie. Zaproszone, poza państwami europejskimi, są też Chiny i Indie, choć nie wiadomo, czy wezmą udział.

Jak podkreślił „WSJ”, francuscy dyplomaci uważają, że jakiekolwiek zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w operację uczyniłoby ją mniej akceptowalną dla Teheranu. Z kolei brytyjscy urzędnicy obawiają się, że pominięcie Amerykanów rozgniewa prezydenta Donalda Trumpa i ograniczy zakres operacji.

Trump: Wojna w Iranie jest bardzo blisko końca

Prezydent USA publicznie żądał od sojuszników wysłania okrętów, by otworzyć cieśninę jeszcze przed zakończeniem wojny, lecz państwa te odmówiły, ze względu między innymi na duże ryzyko operacji i wplątanie ich w wojnę. Donald Trump zżymał się też, że państwa te zaoferowały przysłanie okrętów po zakończeniu walk, a to – według prezydenta – nie będzie już wtedy potrzebne.

Jednocześnie w opublikowanym w środę wywiadzie dla Fox Business Trump stwierdził, że „wojna w Iranie jest bardzo blisko końca”. – Gdybym teraz się wycofał, odbudowanie tego kraju zajęłoby im 20 lat. A jeszcze nie skończyliśmy – mówił amerykański lider. I dodał: – Zobaczymy, co się wydarzy. Myślę, że bardzo chcą zawrzeć porozumienie.

Czytaj także na Wyborcza.pl: „Amerykanie rozpoczęli blokadę cieśniny Ormuz. Chiny: to niebezpieczne i nieodpowiedzialne”.

Wojna na Bliskim Wschodzie. Wybuchy w Teheranie, ofensywa Izraela w Libanie

Tymczasem w środę stacja BBC przekazała, że władze w Teheranie poinformowały o wybuchach ładunków domowej roboty w stolicy. Dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohammad Balideh oświadczył, że „niewielka eksplozja” została wywołana w środę przez „zdradzieckie i niepatriotyczne elementy”, a sytuacja jest „pod kontrolą”. Z lokalnych raportów wynika, że w detonacji ładunków opartych na skroplonym gazie lekkie obrażenia odniosły trzy osoby.

Z kolei w Libanie, mimo toczących się w USA rozmów dyplomatycznych, siły izraelskie kontynuują natarcie. Wojsko dąży do zabezpieczenia linii oddalonej od granicy o zasięg pocisków przeciwpancernych, systematycznie wyburzając libańskie domy. W najnowszych nalotach zginęły co najmniej dwie osoby.

Tłem dla tych napięć jest eskalacja działań gospodarczych Waszyngtonu. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało o pełnym wdrożeniu blokady irańskich portów i uzyskaniu całkowitej „przewagi morskiej”. Tylko od poniedziałku Amerykanie zawrócili w Zatoce Omańskiej co najmniej osiem tankowców. Zmianę kursu wymuszano na załogach drogą radiową, co pozwoliło uniknąć fizycznego abordażu jednostek. 

Oskar Górzyński (PAP)

Udział