
Sondaż: Czy Polacy chcą Konfederacji Korony Polskiej w Sejmie?
W badaniu przeprowadzonym przez SW Research na zlecenie „Rzeczpospolitej” respondentom zadano pytanie: Czy chciałaby Pani/chciałby Pan, aby Konfederacja Korony Polskiej w przyszłych wyborach do Sejmu przekroczyła próg wyborczy? „Tak” odpowiedziało 26,6 proc. ankietowanych. Przeciwnego zdania jest 46,4 proc. badanych. Aż 27,1 proc. nie potrafiło jednoznacznie określić swojego stanowiska.
Kto nie chce partii Brauna w Sejmie?
Z danych sondażowych wynika, że sprzeciw wobec wejścia Konfederacji Korony Polskiej do Sejmu jest szczególnie widoczny w określonych grupach społecznych. – Wejście ugrupowania Grzegorza Brauna do Sejmu byłoby negatywnie postrzegane przez częściej niż co drugą osobę po 50. roku życia (55 proc.) i ponad połowę badanych z wyższym wykształceniem (53 proc.) – komentuje dla „Rz” Przemysław Wesołowski, prezes SW Research. Częściej niż pozostali przeciwne zdanie wyrażają także osoby o dochodach od 5001 do 7000 zł netto (53 proc.) oraz mieszkańcy największych miast (54 proc.). To właśnie w tych grupach poparcie dla ugrupowania Brauna jest najsłabsze.
Konfederacja Korony Polskiej rośnie w sondażach
Sondaż SW Research potwierdza trend widoczny w ostatnich miesiącach. Konfederacja Korony Polskiej, której liderem jest Grzegorz Braun, po wyborach prezydenckich w 2025 roku zaczęła regularnie pojawiać się w badaniach opinii publicznej z wynikami powyżej progu wyborczego. Wiele z nich pokazuje, że bez Brauna, żadna koalicja prawicowych partii nie będzie mogła liczyć na większość w Sejmie – nawet jeśli PiS porozumiałoby się z Konfederacją Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka.
Rozłam z Konfederacją
Drogi Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej rozeszły się przed wyborami prezydenckimi w 2025 roku. Kandydatem Konfederacji został wówczas Sławomir Mentzen, natomiast Grzegorz Braun zdecydował się na samodzielny start. To przesądziło o rozpadzie dotychczasowego sojuszu. W wyborach Mentzen zajął trzecie miejsce z wynikiem 14,81 proc., a Braun był czwarty, zdobywając 6,34 proc. poparcia.
Jarosław Kaczyński wyklucza współpracę z Braunem
Rosnące notowania partii Brauna nie oznaczają jednak otwarcia na współpracę ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński wielokrotnie podkreślał, że nie widzi możliwości koalicji z Konfederacją Korony Polskiej. – Nigdy z nim nie rozmawiałem i uważam go za polityka, który dalece przekroczył te granice, które są nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej – stwierdził w styczniu br. Jarosław Kaczyński pytany o lidera KKP. – Ja nie mówię o dzisiejszej Unii Europejskiej. Mówię o sferze, którą można określić jako sfera naszej cywilizacji. Po prostu on się w tym nie mieści. Głosowanie na niego jest całkowicie nieefektywnym głosowaniem z tego względu, że jeżeli Polska chce utrzymać chociażby elementarne podstawy swojego bezpieczeństwa, to nowy rząd nie może być rządem z udziałem, czy nawet z poparciem zwolenników pana Brauna, jeśli oni się w tym parlamencie znajdą – dodał Kaczyński. Lider PiS podkreślił także, że ma nadzieję, że partia Brauna nie przekroczy progu wyborczego.
Kontrowersje wokół Grzegorza Brauna
Konfederacja Korony Polskiej pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych formacji na polskiej scenie politycznej. Partia otwarcie postuluje wyjście Polski z Unii Europejskiej. Sam Grzegorz Braun wielokrotnie wywoływał skrajne reakcje swoimi wypowiedziami i działaniami. Najgłośniejszym incydentem było zgaszenie chanuki w Sejmie z użyciem gaśnicy. Dodatkowo Braun stwierdził, że w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz nie było komór gazowych. Tezę tę powtórzył 15 stycznia br. w Kanale Zero jeden z posłów jego ugrupowania, Roman Fritz.
Czytaj także: „Zwrot ws. wyborów w Polsce 2050. Na horyzoncie pojawił się 'nowy’ kandydat”.
Źródła:rp.pl, Gazeta.pl











