
Trump o współistnieniu ONZ i jego Rady Pokoju
Na wtorkowej (20 stycznia) konferencji prasowej w Białym Domu, zorganizowanej dokładnie rok po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa na 47. prezydenta USA, jedna z dziennikarek zapytała, czy chce, żeby jego najnowsza inicjatywa – Rada Pokoju – zastąpiła Organizację Narodów Zjednoczonych. – Może – odparł wprost Trump. – ONZ była bardzo pomocna. Jestem wielkim fanem jej potencjału. Ale nigdy go nie wykorzystała. To ONZ powinna rozwiązać wszystkie wojny, które ja rozwiązałem. Myślę, że trzeba pozwolić jej działać, ponieważ jej potencjał jest wielki – odparł Trump. Stacja CNN oceniła, że ta wypowiedź potęguje obawy, które już wyraziła grupa dyplomatów i światowych liderów z całego świata.
Izrael przyjął zaproszenie Trumpa
Trump zaprosił do Rady Pokoju około 60 liderów z całego świata. Wśród nich przywódców Rosji i Białorusi. Zaproszenie już przyjął premier Izraela. Wcześniej biuro Benjamina Netanjahu skrytykowało skład komitetu wykonawczego rady, zwracając uwagę na ewentualną obecność Turcji. Dodano, że skład Rady „nie jest skoordynowany z rządem izraelskim” i „jest sprzeczny z jego polityką”. Skrajnie prawicowy minister finansów, Bezalel Smotrich, skrytykował radę i wezwał Izrael do jednostronnej odpowiedzialności za przyszłość Gazy. Associated Press poinformowała, że do nowego gremium dołączyły już: Zjednoczone Emiraty Arabskie, Maroko, Wietnam, Białoruś, Węgry, Kazachstan i Argentyna Wielka Brytania, Rosja i władze wykonawcze Unii Europejskiej, twierdzą, że otrzymali zaproszenia, ale jeszcze nie odpowiedzieli na nie. Rada Pokoju – według zapowiedzi Trumpa – miałaby nadzorować plan zawieszenia broni w Gazie.
Plan Trumpa
W poprzednim tygodniu Biały Dom ogłosił powołanie „założycielskiej Rady Wykonawczej”, w skład której wchodzą zięć Trumpa Jared Kushner, sekretarz stanu Marco Rubio, specjalny wysłannik Steve Witkoff oraz były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. CNN dotarła do projektu statusu Rady, z którego wynika, że Donald Trump będzie pełnił funkcję przewodniczącego na czas nieokreślony, co może trwać dłużej niż jego druga prezydencka kadencja. Trump zostanie zastąpiony jedynie z powodu „dobrowolnej rezygnacji lub z powodu niezdolności do pracy”, co zostanie ustalone jednogłośnym głosowaniem Zarządu Wykonawczego. Przyszły prezydent USA może mianować lub wyznaczyć przedstawiciela USA do rady oprócz Trumpa – podała stacja.
Czytaj również: „Problemy na pokładzie Air Force One. Samolot z Trumpem zawrócił do bazy”.
Źródła:CNN, AP, IAR











