
-
Kanadyjskie Siły Zbrojne przeprowadziły koncepcyjną analizę możliwej militarnej inwazji USA na Kanadę, pierwszy raz od prawie stu lat.
-
Model przewiduje szybkie zajęcie strategicznych pozycji Kanady przez siły amerykańskie i przejście strony kanadyjskiej do asymetrycznych form oporu inspirowanych taktykami afgańskich mudżahedinów.
-
W sondażu 59 proc. Kanadyjczyków zadeklarowało, że kraj powinien się bronić nawet przy niewielkich szansach na zwycięstwo.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Kanadyjskie Siły Zbrojne przeprowadziły po raz pierwszy od prawie stu lat analizę tego, jak kraj mógłby odpowiedzieć na ewentualną, choć bardzo mało prawdopodobną, inwazję militarną ze strony Stanów Zjednoczonych – poinformował „The Globe and Mail”.
Według dwóch anonimowych wysokich urzędników rządowych, model ma charakter koncepcyjny i teoretyczny, a nie operacyjny – nie jest planem działania, lecz narzędziem analitycznym do oceny potencjalnych zagrożeń.
Kanada ma scenariusze na wypadek amerykańskiej inwazji. „Taktyki inspirowane mudżahedinami”
W opracowanym scenariuszu zakłada się, że siły amerykańskie mogłyby pokonać kanadyjskie strategiczne pozycje w ciągu zaledwie kilku dni – od dwóch do siedmiu – przy wykorzystaniu przewagi w lądowych, morskich i powietrznych możliwościach operacyjnych.
Kanada nie ma ani odpowiedniej liczby żołnierzy, ani zaawansowanego sprzętu, by skutecznie odeprzeć konwencjonalną ofensywę USA, stąd wojskowi skoncentrowali się na „asymetrycznych formach oporu„.
Po przewidywanym szybkim zwycięstwie strony amerykańskiej, kanadyjski model zakładałby przejście do działań nieregularnych, inspirowanych taktykami stosowanymi przez afgańskich mudżahedinów i później przez talibów, którzy przeciwstawiali się znacznie silniejszym siłom okupacyjnym.
Planowane elementy takiej formy oporu obejmowałyby: zamachy i zasadzkowe ataki przez małe, elastyczne grupy; sabotowanie infrastruktury i linii zaopatrzenia; użycie dronów i improwizowanych środków wybuchowych oraz działania typu „uderz i uciekaj”.
Urzędnicy wskazali również, że w takim skrajnym scenariuszu Kanada mogłaby zwrócić się o wsparcie do innych państw NATO, takich jak Wielka Brytania czy Francja, szczególnie w świetle potencjalnego wyłączenia współpracy z amerykańskimi siłami w ramach NORAD – kontynentalnej obrony powietrznej obu krajów.
Co jeśli USA zaatakują Kanadę? Wojskowi mają gotowe scenariusze
Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie w ciągu minionego roku mówił o Kanadzie jako „51. stanie„, a w nocy z poniedziałku na wtorek zamieścił w swoich mediach społecznościowych zdjęcie spotkania, na którym prezentuje mapę, na której amerykańską flagą oznaczono także Kanadę oraz Grenlandię.
Amerykańska telewizja NBC podała w miniony weekend, że od kilku tygodni Trump miał się uskarżać, że Kanada jest podatna na ataki wrogich USA państw w Arktyce.
W opublikowanym w ubiegłym tygodniu sondażu ośrodka EKOS, 59 proc. Kanadyjczyków odpowiadało, że mimo niewielkich szans na wygraną Kanada powinna się bronić.
Za obroną opowiadają się wyborcy Partii Liberalnej (73 proc.) i lewicowej NDP (78 proc.), wśród wyborców Bloc Quebecois, skoncentrowanego na Quebeku, również przeważają zwolennicy obrony (46 proc., przy 31 proc. zwolenników ustępstw). Wśród wyborców konserwatywnych bronić się chce tylko 38 proc.
Źródło: „The Globe and Mail”












