Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un „może testować samego Trumpa i jego czerwone linie” – ocenili eksperci CSIS, Victor Cha i Andy Lim, których analizę podała południowokoreańska agencja prasowa Yonhap.
Autorzy analizy wyjaśnili, że te „czerwone linie” oznaczają powstrzymanie się przez Koreę Płn. od prób międzykontynentalnych pocisków balistycznych (ICBM), testów jądrowych oraz ataków skutkujących ofiarami śmiertelnymi.
21 prób rakietowych Korei Płn. w 2026 roku
Eksperci zwrócili uwagę na tempo eskalacji. Tylko w 2026 r. Pjongjang przeprowadził 21 prób rakietowych, a łącznie od powrotu Trumpa do Białego Domu w styczniu 2025 r. – 34. To dwa razy więcej niż w analogicznym okresie pierwszej kadencji Donalda Trumpa.
Koreańskie wojsko wystrzeliło przed ten czas co najmniej 93 pociski. To więcej niż w ciągu całych czterech lat jego pierwszej prezydentury.
W 2026 r. reżim Kima testował m.in. nowe pociski ponaddźwiękowe, strategiczne rakiety manewrujące, broń elektromagnetyczną oraz odpalenia pocisków z nowego niszczyciela Choe Hyon. Zaprezentował także nowe wyrzutnie rakietowe kalibru 600 mm, które – według deklaracji reżimu – mają wykorzystywać sztuczną inteligencję. Według autorów analizy wskazuje to na bezprecedensową rozbudowę północnokoreańskiego arsenału.
Korea Płn. może próbować wzmocnić pozycję negocjacyjną przed szczytem APEC
Jak oceniają Cha i Lim, działania te mogą wynikać z realizacji pięcioletniego planu rozwoju potencjału wojskowego, przyjętego na IX Zjeździe Partii w lutym 2026 r., lub z chęci wzmocnienia pozycji negocjacyjnej Kima przed ewentualnym spotkaniem z amerykańskim przywódcą w przyszłym miesiącu, przy okazji szczytu Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC), który odbędzie się 18–19 listopada w Shenzhen na południu Chin.
„Niezależnie od przyczyny, powrót Trumpa do Białego Domu i jego bezowocne spotkania na szczycie niekoniecznie przyniosły powściągliwość i szacunek [ze strony Korei Płn.], o których tak głośno mówił prezydent” – podsumowali eksperci, nawiązując do trzech spotkań Trumpa z Kimem podczas pierwszej jego kadencji.
Źródło: PAP


