Wraz z początkiem lipca do historii przeszedł pakiet „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Funkcjonujące od końca marca do końca czerwca rozwiązanie miało na celu ochronę konsumentów przed skutkami kryzysu paliwowego związanego z wojną na Bliskim Wschodzie.
W ramach pakietu stawka VAT na paliwo spadła z 23 do 8 proc., a akcyzy została zmniejszona o 29 gr w przypadku litra benzyny i o 28 gr w przypadku oleju napędowego, czyli do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską. Ważnym elementem CPN było również wprowadzenie limitu cen na stacjach paliw.
Choć od wygaszenia pakietu minęły zaledwie dwa tygodnie, już pojawiają się głosy, że powinien on zostać reaktywowany. Ma to związek z amerykańskimi atakami na Iran, które spowodowały wzrost cen ropy.
Polskę stać na kolejny CPN? Domański komentuje
Wątek ten pojawił się w dzisiejszym wywiadzie, jakiego udzielił TVN24 minister finansów i gospodarki. Pytany, czy byłaby przestrzeń na kolejny program w rodzaju CPN, Andrzej Domański podkreślił, że rząd przygląda się sytuacji na Bliskim Wschodzie. — Analizujemy marżę rafineryjną, dostępność produktów. W szczególności wiemy, że w niektórych regionach Europy występują problemy z dostępnością diesla, więc ta sytuacja będzie dalej analizowana — powiedział w programie „Jeden na jeden” szef resortu finansów i gospodarki.
Dopytywany przez Agatę Adamek, czy Polskę stać na kolejny program CPN, Domański powtórzył, że rząd analizuje sytuację. — Trzeba jasno powiedzieć, że Polska ma w tej chwili wysoki deficyt budżetowy, co jest związane z olbrzymimi wydatkami na obronność — podkreślił gość TVN24.
Po czerwcu br. deficyt wyniósł ponad 123,7 mld zł. Koszt pakietu CPN Ministerstwo Finansów szacowało na ok. 4,7 mld zł.













