
W skrócie
-
Pracownik rosyjskiej ambasady na Cyprze zmarł w tajemniczych okolicznościach, pozostawiając po sobie list, który nie został przekazany lokalnej policji.
-
Dyplomaci rosyjscy nie dopuścili służb cypryjskich do ambasady, a ciało wydano przed budynkiem.
-
W tym samym czasie trwa poszukiwanie zaginionego rosyjskiego biznesmena na Cyprze, a kraj zmaga się z napięciami związanymi z rzekomym atakiem hybrydowym przypisywanym Rosji.
W oświadczeniu wydanym przez rosyjską ambasadę poinformowano, że niejaki A.V. Panov zmarł 8 stycznia. W komunikacie nie wskazano jakie stanowisko w urzędzie zajmował mężczyzna.
Stwierdzono, że zdarzenie jest „głęboką osobistą tragedią dla rodziny i bliskich” zmarłego. Przyczyna zgonu nie została podana w oświadczeniu, jednak cypryjskie media, powołując się na anonimowe źródła w policji, donoszą, że pracownik targnął się na swoje życie.
Cypr. Tajemnicza śmierć w rosyjskiej ambasadzie, dyplomaci ukryli list pozostawiony przez urzędnika
Lokalne media informują, że policja nie została wpuszczona do środka ambasady, a ciało zmarłego zostało wydane służbom przed budynkiem. Przy mężczyźnie znaleziono podobno list pożegnalny, jednak nie został on przekazany mundurowym – wysłany ma zostać bezpośrednio do Moskwy.
W poniedziałek przeprowadzono sekcję zwłok Panova. Jej wyniki udowodnić miały, że przyczyną zgonu było „uduszenie poprzez powieszenie”. Obecnie trwają prace nad repatriacją ciała zmarłego do Rosji.
Działania związane ze śmiercią pracownika ambasady koordynowane są przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Cypru oraz służby bezpieczeństwa narodowego.
Zaginięcie rosyjskiego biznesmena i „atak hybrydowy”. Rośnie napięcie na Cyprze
Tragedia zbiega się w czasie z innym dramatycznym wydarzeniem związanym z obywatelem Rosji. Od niedzieli trwają poszukiwania Władysława Baumgertnera – byłego prezesa firmy Uralkali, zajmującej się produkcją nawozów. Przedsiębiorca zaginął na terenie Cypru.
W kraju panują też napięcia związane z oświadczeniem prezydenta Nikosa Christodulidisa, który stwierdził, że Cypr stoi w obliczu „zorganizowanego ataku hybrydowego”, najprawdopodobniej zleconego przez stronę rosyjską.
Chodzi o rozpowszechnione w sieci zmontowane nagranie, na którym zobaczyć można dwóch cypryjskich urzędników publicznych, przyznających się do korupcyjnych praktyk. Rząd określił je jako „złośliwe i będące wynikiem edycji”.
Zdaniem rządu, incydent ma mieć związek z przejęciem przez kraj prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, a także wsparciem Ukrainy.
Źródło: In-Cyprus, Euractiv, Moscow Times













