Czechy. Pożar hali w Pardubicach. Służby nie wykluczają terroryzmu

Pożar wybuchł w piątek przed godz. 5 rano w hali magazynowej fabryki broni LPP Holding w Pardubicach. Nikt nie został ranny. Fabryka współpracuje z izraelską firmą zbrojeniową Elbit Systems. Izraelskie przedsiębiorstwo w przeszłości było już celem ataków, m.in. w Wielkiej Brytanii i Niemczech. 

„Sprawą zajmuje się już Krajowa Centrala ds. Zwalczania Terroryzmu, Ekstremizmu i Cyberprzestępczości we współpracy z Prokuraturą Generalną w Pradze w związku z podejrzeniem popełnienia ataku TERRORYSTYCZNEGO” – przekazała na portalu X czeska policja. 

Zobacz wideo Przez wojnę na Bliskim Wschodzie może zabraknąć wody

Pożar w Pardubicach. „Przyjdziemy po nich”

Do podłożenia ognia przyznała się szerzej nieznana organizacja o nazwie The Earthquake Faction, która twierdzi, że atakuje infrastrukturę związaną z izraelskim przemysłem zbrojeniowym w Europie. 

„Dopóki ziemia będzie krwawić pod izraelskimi bombami w okupowanej Palestynie i całej Azji Zachodniej, grunt musi się trząść pod stopami sponsorów okupacji. (…) 20 marca 2026 roku uderzyliśmy w epicentrum izraelskiego przemysłu zbrojeniowego w Europie” – podała organizacja w oświadczeniu. Na stronie The Earthquake Faction umieszczono też nagrania, na których widać moment podpalenia.

„Każda broń opracowana przez Elbit Systems jest najpierw „testowana” na Palestyńczykach, a następnie sprzedawana rządom międzynarodowym, rozszerzając imperium zbudowane na zniszczeniu Palestyny. Gdziekolwiek Elbit Systems i jego wspólnicy będą ukrywać i ukrywać swój krwawy proceder na całym świecie, przyjdziemy po nich” – dodano.

Czytaj także: Choć administracja Trumpa przekonuje, że program nuklearny Iranu został „całkowicie” zniszczony, to w rękach napadniętego reżimu pozostały tony wzbogaconego uranu, stanowiące poważne zagrożenie – pisze na Wyborcza.pl Robert Stefanicki.

Kontrowersje wokół Elbit Systems

Na stronie Elbit Systems można przeczytać, że to „wiodąca globalna firma technologii obronnych”. „Dzięki swojej elastycznej, nastawionej na współpracę kulturze i wykorzystując izraelski ekosystem technologiczny, Elbit Systems umożliwia klientom stawianie czoła szybko zmieniającym się wyzwaniom na polu walki i pokonywanie zagrożeń” – twierdzi firma. Przedsiębiorstwo zatrudnia w kilkudziesięciu krajach łącznie ponad 20 tys. osób. Przychody za ubiegły rok wyniosły blisko 8 miliardów dolarów. 

Propalestyńskie oraz antywojenne organizacje zarzucają Elbit Systems, że przedsiębiorstwo odgrywa rolę w izraelskich naruszeniach praw człowieka i prawa międzynarodowego na okupowanych terytoriach palestyńskich.

„Oprócz dostarczania 85 proc. izraelskich dronów wojskowych, Elbit Systems produkuje amunicję z białym fosforem i amunicję kasetową, części do czołgów i myśliwców oraz pociski snajperskie – wszystkie te materiały zostały użyte przez Izrael przeciwko Palestyńczykom” – alarmowała przed laty organizacja Kanadyjczycy na rzecz Sprawiedliwości i Pokoju na Bliskim Wschodzie. 

„Od lat palestyńskie organizacje społeczeństwa obywatelskiego (…) wzywają społeczność międzynarodową do zerwania powiązań z Elbit Systems, a także innymi izraelskimi instytucjami, które są głęboko zaangażowane w łamanie praw człowieka w Izraelu. Wielu inwestorów zdystansowało się od Elbit Systems z powodu naruszeń prawa międzynarodowego, w tym Norweski Fundusz Emerytalny, HSBC i Barclays Bank” – zaznaczono. 

Piotr Górecki (PAP)

Redagowała Kamila Cieślik

Udział