
-
W Tatrach zawieszono transport konny na trasie do Morskiego Oka z powodu fali upałów, a decyzja ta obowiązuje do odwołania.
-
Fiakrzy, działając wspólnie z Tatrzańskim Parkiem Narodowym, postanowili wstrzymać przewozy ze względu na prognozowane wysokie temperatury i dobrostan zwierząt.
-
Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz park narodowy zdementowały pojawiające się w internecie nieprawdziwe informacje sugerujące, że konie pracują podczas upałów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Decyzję podjęli sami fiakrzy w porozumieniu z Tatrzańskim Parkiem Narodowym, kierując się prognozami bardzo wysokich temperatur oraz troską o dobrostan zwierząt. Wznowienie przewozów będzie uzależnione od warunków pogodowych. Tymczasem resort klimatu apeluje o weryfikowanie informacji i ostrzega przed gorącem. „Mierzymy się z wyjątkowo silną falą upałów, która wpisuje się w trend coraz częstszych i intensywniejszych ekstremów pogodowych związanych z ocieplaniem klimatu” – pisze resort.
Fasiągi z powodu upałów są wstrzymane
Fiakrzy podjęli decyzję o całkowitym zawieszeniu transportu konnego na cały dzień w niedzielę, a Tatrzański Park Narodowy rozpowszechnił tę informację dla turystów. Zasady obowiązują też w poniedziałek. Decyzja dotycząca wznowienia transportu w kolejnych dniach będzie uzależniona od pogody w Tatrach.
-
Konie w Tatrach zostają mimo że Polacy nie chcą. Elektryki są uzupełnieniem
Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało jednocześnie, że w czasie upałów konie pozostają w zacienionych stajniach i nie wykonują kursów. Resort podkreśla również, że przed zawieszeniem przewozów obowiązywały dodatkowe środki ostrożności, m.in. ograniczenie liczby pasażerów oraz monitorowanie wskaźnika WBGT, który służy do oceny obciążenia organizmu zwierząt wysoką temperaturą i wilgotnością.
Jednocześnie Ministerstwo oraz Tatrzański Park Narodowy zwróciły uwagę na pojawiające się w internecie fałszywe informacje i obrazy wygenerowane przez sztuczną inteligencję, sugerujące, że konie pracowały podczas największych upałów. Według oficjalnych komunikatów nie jest to prawdą – transport został całkowicie wstrzymany na czas fali gorąca, a decyzja o jego wznowieniu będzie zależeć od dalszych prognoz pogody.
„Krążące dziś w sieci zdjęcia konnych dorożek są fałszywe. Dorożki nie kursowały w niedzielę 28 czerwca i nie będą kursować w poniedziałek 29 czerwca 2026 r.” – pisał w niedzielę resort.
„To jeden z dobrze znanych mechanizmów dezinformacji klimatycznej. Gdy skutki zmiany klimatu stają się zbyt oczywiste, by je negować, zamiast rozmowy o faktach pojawia się chaos. Fałszywe zdjęcia, silne emocje, nieufność. Dyskusja przestaje dotyczyć rzeczywistego problemu i zamienia się w niekończące się sprawdzanie kolejnych sensacyjnych doniesień” – dodaje resort klimatu.
Resort klimatu ostrzega przed dezinformacją
Organizacje broniące praw zwierząt podkreślają, że zawieszenie przewozów na czas upałów to jedynie rozwiązanie tymczasowe. Ich zdaniem konie powinny zostać całkowicie wycofane z przewozu turystów na trasie do Morskiego Oka, niezależnie od pogody, a transport powinien odbywać się wyłącznie z wykorzystaniem pojazdów elektrycznych.
Spór między resortem, fiakrami i obrońcami zwierząt trwa od lat, jednak obecnie wszystkie strony zgadzają się, że podczas ekstremalnych upałów konie nie powinny wykonywać pracy.












