
W skrócie
-
W laboratorium Uniwersytetu Warszawskiego powstała koncepcja nanoliści mogących produkować zielony prąd i przekształcać CO2 w proste związki organiczne.
-
Nanourządzenia testowane w laboratorium wytwarzają fotoprąd niezależnie od zewnętrznych źródeł.
-
Zielony prąd wytwarzany przez fotosyntetyzujące komórki lub rośliny może zasilać proste przenośne urządzenia, zegary lub przystanki autobusowe.
„Perspektywa jest bardzo dobra. Zamierzamy wytworzyć przenośne urządzenie, które będzie wytwarzało zielony prąd i wykorzystywało go do zamiany CO2 w proste związki organiczne, które posłużą do wytwarzania paliwa” – mówi w rozmowie z Przemysławem Białkowskim prof. Joanna Kargul z Uniwersytetu Warszawskiego. „Musimy tylko wyłapywać wydajnie elektrony i na tym polega nasz proces badawczy” – dodaje badaczka.
Chodzi o nanoliście, które pozwoliłyby na wytwarzanie prądu w sposób nie tylko tani i ekologiczny, ale też niezależny od zewnętrznych źródeł.
„Nanourządzenia będziemy mogli wykorzystać do produkcji zielonego prądu. W laboratorium badamy małe urządzenie, które produkuje fotoprąd” – dodaje prof. Kargul.
Możemy wytworzyć autonomiczną technologię, ktora daje nam niezależność od importu
Fotosynteza to proces, w którym rośliny wykorzystują energię słoneczną do przekształcania dwutlenku węgla (z powietrza) i wody (z gleby) w cukry (energię) oraz tlen. Zachodzi głównie w liściach, w chloroplastach zawierających chlorofil.
Chloroplasty są nazywane elektrowniami komórek roślin i glonów i od lat fascynują badaczy, ale mimo ogromnego postępu w fizyce, chemii i inżynierii ludzkość nie dotarła do tego jak odtworzyć proces napędzany energią słoneczną, aby uzyskać złożone cząsteczki organiczne o szerokim zastosowaniu.
„Po raz pierwszy udało nam się zobaczyć naocznie, na powierzchni grafenu, białko wyłapujące światło widzialne i generujące przepływ elektronów. Czyli nic innego, jak po prostu tzw. zielony prąd. Nikt wcześniej nie zobrazował tego typu białek na powierzchniach elektrodowych. To piękny przykład tego, jak biologia może współdziałać z inżynierią materiałową i zaawansowaną techniką obrazowania w nanoskali” – mówi prof. Joanna Kargul.
Naukowcy z UW doszli w budowie sztucznego liścia do perfekcji. Ich eksperyment nie jest jedynie ciekawostką naukową. Zielony prąd produkowany przez całe komórki fotosyntetyzujące, czy całe rośliny może zasilać proste przenośne urządzenia, zegary, czy nawet cały przystanek autobusowy. Takie urządzenia już funkcjonują w sposób niezależny od sieci tylko przy zastosowaniu codziennego funkcjonowania światła.












