
W czwartek w Davos z inicjatywy Donalda Trumpa zawiązała się Rada Pokoju. Choć prezydent USA wspomniał podczas oficjalnego powołania organizacji o Karolu Nawrockim, nazywając go „fantastycznym człowiekiem”, to prezydent nie znalazł się w gronie sygnatariuszy aktu powołującego nową organizację międzynarpdową.
„W Davos zgodnie z rządową rekomendacją. Bezpieczeństwo Polski wymaga współpracy między prezydentem i premierem, zgodnie z konstytucyjnymi zasadami” – skomentował w mediach społecznościowych Donald Tusk.
„Nasz stały osobisty kontakt w ostatnich dniach przyniósł dobre efekty” – podsumował premier.
Polska poza Radą Pokoju Trumpa. Nawrocki: Przyjęte z wielkim zrozumieniem
W środę po spotkaniu z prezydentem Donaldem Trumpem Karol Nawrocki zapowiedział, że Polska nie dołączy do Rady Pokoju w momencie inauguracji pracy organizacji. Nawrocki powołał się na dopełnienie procedury konstytucyjnej, co przez prezydenta USA miało zostać „przyjęte z wielkim zrozumieniem”.
– Jestem strażnikiem polskiej konstytucji i każda umowa międzynarodowa, do której Polska przystępuje i którą Prezydent parafuje musi oczywiście przejść przez polski parlament; musi być podjęta uchwała Rady Ministrów. Zdaję sobie sprawę z tych zobowiązań konstytucyjnych i Prezydent Donald Trump doskonale to rozumie – mówił Nawrocki po spotkaniu z Donaldem Trumpem.
Inauguracja Rady Pokoju. Trump: Składa się z najważniejszych przywódców
Akt zapoczątkowujący funkcjonowanie Rady Pokoju podpisali w czwartek w Davos przedstawiciele 19 państw. Są to Arabia Saudyjska, Argentyna, Bahrajn, Egipt, Indonezja, Jordania, Katar, Kazachstan, Maroko, Mongolia, Pakistan, Paragwaj czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.
W Davos akt powołujący Radę Pokoju podpisał premier Węgier Wiktor Orban. Inne, leżące w Europie, państwa, które w czwartek zasiliły organizację to Armenia, Bułgaria, Kosowo, Monako i Turcja.
– Każdy chce uczestniczyć w tej inicjatywie – stwierdził Donald Trump w Davos i stwierdził, że „Rada Pokoju składa się z najważniejszych przywódców światowych”. Donald Trump zarządził, że za dołączenie do organizacji w roli stałego członka państwa muszą zapłacić miliard dolarów.
W czwartek wieczorem w Moskwie delegacja z USA będzie rozmawiać z Władimirem Putinem o wejściu do Rady Pokoju Federacji Rosyjskiej. Rosyjski przywódca chce opłacić członkostwo z użyciem aktywów zamrożonych w amerykańskich bankach po napaści na Ukrainę.
-
Silne NATO bez USA? Nawrocki wytyka błędy Europy i ostrzega przed wojną
-
Trump i Rutte dogadali się ponad głowami NATO? Premier Danii reaguje












