Uroczystości zorganizowano w czwartek 6 sierpnia przed Pałacem Prezydenckim. W trakcie debaty prowadzonej przez Dorotę Gawryluk Ziemkiewicz powiedział, że podczas kampanii prezydenckiej „zobaczył w Karolu Nawrockim człowieka z blokowiska, który nic nie dostał, wszystko osiągnął w życiu sam”. – Po przeciwnej stronie zobaczyłem kandydata ludzi, którzy wszystko dostali na tacy – mówił Ziemkiewicz o Rafale Trzaskowskim.
Krzysztof Stanowski: Byłem zaskoczony, kiedy poznałem osobiście prezydenta
Stanowski stwierdził, że Nawrocki w trakcie kampanii nie tylko walczył z innymi kandydatami, ale też z mediami, ponieważ „musiał przebić się przez zmowę manipulacji, których było bardzo dużo”. – Ja sam byłem zaskoczony, kiedy poznałem osobiście dzisiejszego prezydenta, że jest to postać zupełnie inna niż ta, w którą sam uwierzyłem początkowo – dodał.
Andrzej Nowak o „odporności na ciosy” Karola Nawrockiego
Andrzej Nowak powiedział, że decyzja prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o poparciu w wyborach prezydenckich kandydata spoza partii w znacznym stopniu przyczyniła się do zwycięstwa Nawrockiego. – Gdyby to był najlepszy kandydat partyjny, myślę, że nie mógłby osiągnąć takiego rezultatu – ocenił. Jego zdaniem o wygranej Nawrockiego przesądziły ostatecznie jego osobiste cechy, w tym m.in. „odporność na ciosy”, z którymi musiał się mierzyć.
„Pojawił się nowy ośrodek władzy, a nie ktoś, kto jest biernym obserwatorem”
Stanowski powiedział, że w związku z postawą Nawrockiego po wygranych wyborach Koalicja Obywatelska stanęła przed wyzwaniem, z jakim nigdy wcześniej nie mierzyła się żadna partia rządząca. – Pojawił się nowy ośrodek władzy, a nie ktoś, kto jest biernym obserwatorem i chce wygodnie żyć w pałacu – stwierdził.
Andrzej Nowak ocenił, że Nawrocki dotrzymał najważniejszej obietnicy, „tej, za którą poszli wyborcy”. – To obietnica, że nie będzie to koniec. Bo mógł być koniec, o to chodziło, że zatrzymał perspektywę, która wielu z nas przerażała – powiedział. Historyk dodał, że dla prezydenta Polska naprawdę jest najważniejsza, a Nawrocki nie traktuje tego hasła jak sloganu wyborczego. – On ma to w sercu – podkreślił.












