
Przyszły węgierski premier 12 kwietnia, tuż po wygranej w wyborach parlamentarnych, oświadczył, że pierwszym krajem, który odwiedzi po objęciu urzędu, będzie Polska. – Mamy to już ustalone z Donaldem Tuskiem – powiedział Peter Magyar. Szef polskiego rządu nie krył radości z powodu jego wygranej i zadzwonił z gratulacjami. – Peter, jestem tak szczęśliwy. Myślę, że nawet bardziej niż ty – powiedział Tusk na nagraniu opublikowanym 13 kwietnia w serwisie X.
Polska „może odegrać decydującą rolę”
Magyar chce naprawić stosunki z Unią Europejską. Jak wskazał brytyjski dziennik „The Guardian”, Tusk – jako „najbardziej doświadczony lider przy tym stole” może udzielić mu pomocnych rad i wsparcia. „Partnerstwo między dwoma przywódcami może odegrać decydującą rolę w przywróceniu Budapesztu na główne miejsce w polityce europejskiej” – ocenił w sobotę dziennik.
Pojechaliśmy do wsi Viktora Orbána. Po wyborach dziennikarze nie są tam mile widziani – pisze Michał Kokot na Wyborcza.pl. – Formalnie ustępujący premier Węgier nie ma wiele poza skromnym domkiem we wsi Felcsut. Ale w okolicy są nieruchomości warte setki milionów złotych, należące do jego rodziny.
Węgry i Polska mają wspólny mianownik
Jednym z celów Magyara jest odblokowanie europejskich funduszy, które jak wyjaśnił, zostały „zamrożone z powodu korupcji poprzedniego rządu”. Z podobnym problemem zmagała się Polska, wobec której Komisja Europejska zamroziła około 137 miliardów euro funduszy. Powodem były zastrzeżenia dotyczące praworządności, które wywołały reformy sądownictwa przeprowadzone przez rząd Zjednoczonej Prawicy.
Unia Europejska oczekuje wobec Węgier odblokowania 90 miliardów euro unijnej pożyczki dla Ukrainy i zaakceptowania sankcji wobec Rosji. Ponadto kraj musi spełnić warunki związane z instytucjami, systemem sądownictwa, kontrolą korupcji, prawem azylowym i wolnością akademicką. Rząd Magyara musi to zrobić do końca sierpnia, aby uzyskać dostęp do pierwszej transzy środków w wysokości 10,4 mld euro.
Unia Europejska odblokowała środki dla Polski
Na początku 2024 roku Komisja Europejska stwierdziła, „że w wyniku działań podjętych w okresie od czerwca 2022 r. do lutego 2024 r. system dyscyplinarny wobec polskich sędziów został kompleksowo zreformowany”. Odbyło się to poprzez między innymi zniesienie przez PiS Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i zastąpienie jej Izbą Odpowiedzialności Zawodowej. Dodatkowo wszyscy sędziowie, którzy zostali niesłusznie zawieszeni, zostali przywróceni do pracy.
W odblokowaniu środków istotna była też reforma systemu dyscyplinarnego i wprowadzenie zabezpieczeń, aby sędziowie nie byli już narażeni na odpowiedzialność dyscyplinarną za treść swoich orzeczeń i stosowanie unijnego prawa. Kluczowe w tej kwestii było rozporządzenie Adama Bodnara, które umożliwiło umorzenie nieuzasadnionych postępowań dyscyplinarnych. Koalicja 15 października zapowiedziała również uporządkowanie statusu tzw. neosędziów oraz reformę KRS. Ustawę o KRS zawetował jednak prezydent Karol Nawrocki.

