
Użytkownicy aplikacji mPay, którzy mają jeszcze środki na swoim koncie, nie powinni zwlekać z ich wypłatą. Po decyzji Komisji Nadzoru Finansowego spółka ma czas do 30 września na zakończenie wszystkich stosunków prawnych z użytkownikami i kontrahentami.
Brak zezwolenia
Pod koniec czerwca KNF cofnęła mPay zezwolenie na świadczenie usług płatniczych jako krajowej instytucji płatniczej. Regulator uznał, że spółka nie zapewnia ostrożnego i stabilnego zarządzania działalnością w zakresie usług płatniczych. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
Spółka odpowiedziała, że dysponuje odpowiednim zapleczem finansowym i organizacyjnym oraz podkreśliła, że decyzja odnosi się do nieprawidłowości z przeszłości. Jednocześnie zapowiedziała podjęcie działań mających na celu odzyskanie uprawnień do świadczenia usług płatniczych. Nadal prowadzi działalność w obszarach niewymagających takiego zezwolenia, m.in. umożliwiając opłacanie parkingów czy zakup biletów komunikacji miejskiej.
Wypłacić pieniądze
Prawnicy zalecają użytkownikom jak najszybsze zlecenie wypłaty pieniędzy pozostających na koncie, zwłaszcza jeśli są to większe kwoty. Warto również zachować potwierdzenie złożenia dyspozycji wypłaty, ponieważ może ono mieć znaczenie dowodowe.
Specjaliści radzą także zabezpieczyć inne informacje związane z kontem. Chodzi przede wszystkim o zapis salda, historię transakcji, potwierdzenia zasileń oraz zrzuty ekranu z aplikacji. Takie dokumenty mogą okazać się przydatne w razie potrzeby wyjaśnienia spraw związanych z rozliczeniami.
Bankier.pl przypomina również, że środki zgromadzone w mPay nie są objęte ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. W przypadku tej spółki rolę zabezpieczenia pełni wykupione ubezpieczenie, jednak szczegóły dotyczące jego zakresu nie zostały ujawnione.












